Pablo Laso:
– Wiemy, jaki mamy terminarz i go akceptujemy. Odzyskaliśmy Llulla trochę przedwcześnie. Wolelibyśmy, żeby jeszcze trochę odpoczął, ale musimy sprostać wymaganiom. Kontuzja Williamsa-Gossa nas do tego zmusza, szczególnie że Alocén ma problem z plecami. Każdy musi wykonać wysiłek, żeby wnieść do drużyny swój poziom fizyczny, zdając sobie sprawę z wymagań rozgrywek. Wszyscy są świadomi sytuacji i chcą dać coś od siebie. Nie mogę narzekać, jestem dumny z chłopaków.
– W środę graliśmy trudny mecz na wyjeździe, dotarliśmy do Kazania późno w nocy i trzeba było szybko zmienić czip ze spotkania z Zenitem na kolejnego rywala. To jest najważniejsze, żeby zdawać sobie sprawę, że to jest inna sytuacja, inna hala, a do tego doszła podróż pomiędzy tymi pojedynkami. Jednak musimy być przyzwyczajeni do poziomu fizycznych wymagań, jakie towarzyszą tym meczom.
– Uniks ma bardzo dobrych zawodników w grze jeden na jednego. Wiele punktów zdobywają u nich niscy skrzydłowi, którzy poza grą jeden na jednego potrafią rzucać z dystansu i wchodzić pod kosz. Do tego mają też bardzo silnych i dominujących graczy, którzy zmuszą nas do przygotowania się na zupełnie inne spotkanie niż w środę.
– Cieszę się, że mamy na koncie tyle zwycięstw. Udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie grać dobrą koszykówkę, ale zawsze na tym etapie sezonu powtarzam, że brakuje nam ciągłości. Nasz najlepszy mecz rozegraliśmy prawdopodobnie w środę. Czuję się z tego powodu bardzo dumny, ponieważ nasze pierwsze trzy kwarty były bardzo dobre. Okazały się kluczowe dla zyskania przewagi. Musimy zyskiwać tę regularność w grze i pamiętać, że potrafiliśmy zaliczyć bardzo dobre minuty w Eurolidze.
Fabien Causeur:
– Drużyna się przygotowuje na te trudne i długie podróże. Mamy jeden mecz po drugim, a czasu na odpoczynek i sen pozostaje niewiele. Jednak inne drużyny również tak mają. Mamy za sobą zwycięstwo w Petersburgu i dobre odczucia w związku z tym. Drużyna wykonała tam dobrą pracę. Teraz czeka nas inny pojedynek z trudnym rywalem, który w środę pokonał Baskonię, naszego niedzielnego przeciwnika. Musimy się dobrze przygotować i zachować koncentrację.
– Uniks to groźny rywal. Doskonale znam ich trenera. Grałem u Perasovicia kilka lat. Narzuca na drużynę maksymalną intensywność, a zawodnicy są silni fizycznie i skuteczni. Czeka nas trudny mecz. Oglądaliśmy ich ostatni mecz i wiemy, że są groźnym zespołem, przede wszystkim na własnym parkiecie.
– Regularność jest bardzo ważna i myślę, że drużyna rozwija się z każdym meczem. Zaliczyliśmy gorszy występ z Gran Canarią, ale drużyna miała bardzo dobre odczucia po spotkaniu z Zenitem. Krok po kroku każdego dnia trzeba robić odrobinę więcej, żeby stawać się lepszymi. Wtedy dobre rzeczy same przyjdą.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się