– Nie zadowalam się Klasykiem, bo chcę więcej. Rozegranie 50 meczów w lidze jest dla mnie bardzo ważne. Jestem młody, to dopiero mój trzeci sezon, a już osiągnąłem taką liczbę. Mam nadzieję, że będę ją stale powiększał, zawsze z myślą o tym, by pomóc Realowi Madryt w zwycięstwie.
– Cieszę się, że udało mi się osiągnąć te cele i będę pracował, aby osiągnąć kolejne. Jesteśmy w bardzo dobrym momencie, zespół się rozwinął i z każdym meczem jest coraz lepiej.
W niedzielę Rodrygo rozegrał 50. spotkanie w La Lidze, ale gdyby nie poważna kontuzja z ubiegłego sezonu, bez wątpienia miałby ich znacznie więcej, ponieważ do momentu odniesienia urazu był piłkarzem wyjściowej jedenastki. Teraz Carlo Ancelotti odkrył w nim zawodnika z wielką chęcią rozwoju i mnóstwem cech, które to umożliwiają. Mijające dni meczowe przekształcały te dobre przeczucia w rzeczywistość – Brazylijczyk ponownie stał się starterem.
Rodrygo wskoczył do wyjściowej jedenastki w spotkaniu z Szachtarem, a ponownie od pierwszej minuty zagrał też z Barceloną. W Kijowie zdobył bramkę, a na Camp Nou zaliczył asystę. Na jego 50 ligowych występów składa się aż 35 wygranych, a także 11 remisów i tylko 4 porażki.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się