Real Madryt poważnie myśli już o wzmocnieniu kadry na kolejny sezon. Walka nie będzie toczyła się tylko o Erlinga Hålanda. O sprowadzenie Norwega będzie bardzo trudno, ponieważ chcą go też PSG czy Manchester City. Z kolei Robert Lewandowski nie ma wątpliwości, że gra dla Królewskich byłaby świetnym zakończeniem jego kariery. Lewy przedłożyłby ofertę z Madrytu nad każdą inną, nawet jeśli oznaczałoby to utratę pieniędzy, informuje AS.
Lewandowski poprosi o odejście latem przyszłego roku. Jego zamiarem jest podjęcie nowych wyzwań, zdobycie nowego doświadczenie w innej lidze niż Bundeslidze, w której rozegrał już dwanaście sezonów: 339 spotkań i 307 bramek dla Bayernu oraz 187 spotkań i 103 bramki dla Borussii. Lewandowski, obok Benzemy, Messiego i Jorginho, jest teraz piłkarzem, który ma największe szanse na zdobycie Złotej Piłki.
Polski napastnik już podczas ostatniego letniego okienka transferowego przebąkiwał o odejściu z Bayernu. Kiedy Real Madryt złożył ofertę za Kyliana Mbappé, pierwszą reakcją PSG było złożenie dwóch zapytań: do Bayernu o sytuację Lewandowskiego i do Borussii o Hålandaa. W obu przypadkach, jak donosi AS, niemieckie kluby odmówiły sprzedaży swoich gwiazd.
Następnego lata będzie inaczej. Lewandowskiemu pozostanie już tylko rok kontraktu, który wygasa w 2023 i Bayern będzie zmuszony do wysłuchania ofert za niego. Albo to, albo niech idzie za darmo, a wiadomo, że w Bayernie priorytetem jest zawsze zbilansowanie ksiąg i nieprzynoszenie strat. Tak czy inaczej, bawarski klub już podejmuje starania o przedłużenie kontraktu z zawodnikiem, który pozostaje nieugięty w swoim przekonaniu, że chce poczekać do lata bez podpisywania czegokolwiek, aby pozostawić sobie możliwość spełnienia marzenia o grze dla Realu Madryt.
Komentarze (118)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się