La Liga wniosła o przełożenie meczu Realu Madryt z Athletikiem z powodu jej zdaniem naruszenia integralności rozgrywek, do jakiego dochodzi przez rozgrywanie meczów eliminacji do mundialu w Ameryce Południowej w nocy z czwartku na piątek czasu europejskiego. Taki sam wniosek został złożony we wrześniu w przypadku meczów Barcelony z Sevillą oraz Villarrealu z Deportivo Alavés, bo te ekipy rozgrywały swoje spotkania w Lidze Mistrzów we wtorek i nie można było ustawić ich ligowych starć na niedzielę. Teraz dotyczy to Realu Madryt i Atlético Madryt, które po przerwie na kadry zagrają w Europie właśnie we wtorek.
Oficjalna decyzja jednak jeszcze nie zapadła, chociaż pierwotnie mecz miał odbyć się już w tę sobotę. Wobec sprzeciwu Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej wszystko wylądowało na polu rządowym. Związek musi zatwierdzić brak danego spotkania w danym terminie z powodu Porozumienia Koordynacyjnego między organizacjami. Komitet Rozgrywek RFEF we wrześniu przy pierwszych takich przypadkach orzekł, że mecze nie są przekładane z powodu siły wyższej, więc powinny zostać rozegrane w terminie. La Liga odwołała się od tej decyzji do Krajowej Rady Sportu, najwyższego rządowego organu wykonawczego w hiszpańskim sporcie, która przyznała jej rację i ostatecznie wspomniane mecze się nie odbyły.
Przedstawiciele rządu przyznają w tej sprawie rację La Lidze, która argumentuje, że nie chodzi o sam późny powrót zawodników z Ameryki Południowej, a zmiany w kalendarzu międzynarodowym, które naruszają terminarz ligowy.
Krajowa Rada Sportu oficjalną decyzję w tej sprawie ma wydać w środę, gdy upłynie termin na składanie argumentacji przez obie strony. Wtedy też Real Madryt otrzyma ostateczne potwierdzenie, że nie zagra w najbliższy weekend, a jego kolejnym meczem będzie starcie w Lidze Mistrzów z Szachtarem Donieck, które odbędzie się za tydzień we wtorek. Spotkanie z Baskami najprawdopodobniej odbędzie się dopiero na początku grudnia.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się