Menu
/ globo.com

Vinícius i jego wielki sztab ludzi

Foto: Vinícius i jego wielki sztab ludzi
Fot. Getty Images

Od żywienia po finanse, napastnik Realu Madryt może liczyć na porady w kilku dziedzinach. Mimo wybuchu formy nadal należy do najniżej opłacanych zawodników w drużynie. Z kim i jak współpracuje na co dzień Brazylijczyk?

W wieku 21 lat Vinícius Júnior, według słów prezesa Realu Madryt Florentino Péreza, jest „nietykalny”. W obliczu takiego poparcia, jak pracować z taką marką poza boiskiem? Wokół zawodnika powstała struktura firmy VJR, której celem jest skupienie się wyłącznie na aspektach pozaboiskowych. W firmie 12 osób pracuje wyłącznie dla napastnika. Kolejnych 27 mu pomaga i pracuje dla niego w normalny sposób.

Mimo że wciąż jest jednym z najgorzej opłacanych piłkarzy w Realu Madryt, Vinícius ma prywatny zespół, w skład którego wchodzą osoby od fizjoterapeuty po francuskiego kucharza. Struktura obejmuje „biuro rodzinne” (do zarządzania majątkiem rodziny), firmę wynajętą do poprowadzenia jego kariery w Europie oraz doradztwo prawne i logistyczne TFM, agencji, która towarzyszy graczowi od najmłodszych lat.

Dbałość o wizerunek, biznes, zapobieganie kontuzjom i rozwój fizyczny przekłada się na wyniki na boisku. W bieżących rozgrywkach ligi hiszpańskiej Vinícius zdobył do tej pory pięć bramek i zanotował dwie asysty w ośmiu meczach, zbierając pochwały od kolegów z drużyny, trenerów i dziennikarzy.

Partnerstwo ze strony Realu
Negocjacje z osobistymi sponsorami są jednym z tematów, które zajmują część rutyny pracowników Brazylijczyka, nawet jeśli pandemia spowodowała cięcia na całym świecie w budżecie na marketing i reklamę. Pojawiające się propozycje są analizowane z kilku punktów widzenia, tak jak ochrona wizerunku zawodnika, oferta finansowa, możliwości stworzenia realnej więzi pomiędzy sportowcem a marką.

Zespół, który opiekuje się karierą Viníciusa, nie przyjmuje na przykład propozycji barterowych. Tylko posty na portalach społecznościowych są natychmiast odrzucane. I to jest właśnie strategia. Ocena polega na tym, że gracz może po prostu kupić produkt, jeśli chce. W ten sposób eksponowanie marek niemających żadnego związku z karierą sportowca może zużywać jego wizerunek, nie przynosząc mu większych korzyści.

– Część barterowa jest jeszcze trudniejsza. Jeśli masz partnera wizerunkowego, jak się wymieniasz? Chodzi o to, aby kojarzyć się z markami, których produktów faktycznie używa lub w jakiś sposób aprobuje. Ponieważ w głębi duszy on (klient) tego właśnie chce, pewnego rodzaju pieczęci aprobaty. Nie jest to łatwe, wiele razy kusi nas, aby zrobić coś tylko dla pieniędzy. Ponieważ jest teraz duży zespół, który dobrze go zna, możemy umieścić wszystkie punkty w perspektywie na stole i przedyskutować je, aby podjąć najlepsze decyzje – wyjaśnia Frederico Pena, prezes TFM, firmy, która zarządza karierą zawodnika.

Wspominając o „partnerze wizerunkowym”, Pena ma na myśli Real Madryt. W przeciwieństwie do tego, co dzieje się w Brazylii, gdzie kluby płacą za prawo do wykorzystywania wizerunku zawodnika, Królewscy otrzymują procent od wszystkich prywatnych kontraktów Viníciusa. O Globo dowiedziało się, że wartość ta, w jego przypadku, wynosi około 5%.

– Jest to strategia, którą Florentino Perez wprowadził w życie w czasie galácticos. Pomysł, że kiedy kilka gwiazd dołączyło do Realu Madryt, wizerunek tego zawodnika będzie wart więcej, ponieważ grał dla Realu i klub powinien mieć prawo do wartości dodanej, jaką wnosił. Z drugiej strony, płacenie super wysokich pensji. A w tym czasie obowiązywała zasada 50%. Oczywiście to się zmieniło, sam Florentino odszedł i wrócił. Dzisiaj jest zaangażowanie, a nie 50%. Nie mogę potwierdzić wartości procentowej. Ale Real Madryt jest, owszem, partnerem w wizerunku Viníciusa – mówi Pena.

– Naszym zdaniem ma to bardzo pozytywną stronę. Za każdym razem, gdy pojawia się propozycja sponsoringu, fakt, że dział marketingu Realu Madryt ma takie relacje z zawodnikami, przyjmując taką propozycję, mamy już pojęcie, czy jest ona dobra, zła, czy wymaga poprawy, czy jest jakiś haczyk w kontrakcie, czy nie żądają zbyt wiele czasu od zawodnika – wyjaśnia Pena.

Dziś, poza sponsoringiem Nike, zawodnik ma podpisane kontrakty z GaGà Milano oraz Dolce & Gabbana. Jest już ambasadorem gry FIFA 2020 od EA Sports. Według danych uzyskanych przez O Globo, jego osobiste sponsoringi przynoszą mu obecnie około 5 milionów euro netto rocznie.

Wycena
Trudno jest finansowo wycenić Viníciusa ze względu na jego znakomity początek sezonu. Ale ewolucja jego popularności na portalach społecznościowych wskazuje na rozwój jego marki. Na Instagramie w momencie odejścia z Flamengo zawodnik miał dwa miliony followersów. Na koniec jego pierwszego sezonu w Madrycie było ich siedem milionów. Dziś zbliża się do dwunastu milionów.

– Niektóre wyspecjalizowane firmy konsultingowe dokonują wyceny praw zawodników, CIES, ze Szwajcarii, KPMG. Stosują metodologię naukową. Biorą pod uwagę wiek i czas kontraktu, są to dwie zmienne, które są bardzo ruchome. Ich szacunki zeszłego lata mówiły o około 90 milionach euro za Viniego. Był przypadek zawodnika sprzedanego teraz w tym okienku, Sancho, który przeszedł z Borussii Dortmund do Manchesteru United za 85 milionów euro, poniżej wartości, którą szacowano – mówi Pena.

Wynagrodzenie w Realu
Jego zarobki wzrosły nieco w ostatnich latach. Obecnie otrzymuje od 3,2 milionów euro do 3,5 milionów euro netto rocznie. W kadrze Realu Madryt znajduje się w grupie z najskromniejszą pensją.

– W hiszpańskiej prasie podano, że jest to jedna z pięciu najniższych pensji, ale nie jest to potwierdzone. Nigdy nie mamy pewności co do innych wynagrodzeń. Z naszego doświadczenia rynkowego wynika, że trudno jest być jednym z pięciu najniższych, ale na pewno jest to, powiedzmy, dolna część drabinki. W przypadku Viníciusa mamy do czynienia z inną perspektywą. Został pozyskany w wieku 16 lat. Był jedynym zawodnikiem Realu Madryt zakontraktowanym bez rozegrania ani jednego profesjonalnego meczu – wspomina Frederico Pena.

Dyrektor podkreśla inny punkt widzenia, zwracając uwagę na znaczenie tego kontraktu dla zawodnika w momencie jego podpisania, kiedy miał zaledwie 16 lat. Pena twierdzi, że dziś Vinícius Júnior otrzymuje mniej niż jest wart dla Realu Madryt, ale dlatego, że „projekt poszedł dobrze”.

– Gdyby projekt się nie powiódł… Może to dla niego najlepsza rzecz, że podpisał ten kontrakt i że jest na umowie, która nie jest obecnie jedną z największych w kadrze, więc kiedy ją przedłuży, być może przeniesie się do górnej części drabinki. To starannie opracowana i przemyślana strategia, która w dużej mierze zależy od jego wyników – zauważa Pena.

Jego kontrakt wygasa w 2024 roku, więc jeśli nadal będzie osiągał dobre wyniki na boisku, rozmowy na temat przedłużenia umowy rozpoczną się w 2022 roku.

– To normalna zasada rynkowa dla zawodnika, który podpisuje kontrakt na pięć lat, z dwoma kolejnymi do przejścia, wtedy klub szuka odnowienia. Co się stanie, nie wiem. To zależy od klubu, jego wielkości. No i jest jeszcze kwestia tego, że sportowiec zawsze chce się doskonalić. Ze strony Realu Madryt nie ma zbyt wiele do roboty. Problem Realu jest odwrotny. Jest kilku zawodników, z którymi klub próbuje negocjować, ale oni nie odchodzą. Oni nie chcą wyjeżdżać – mówi Pena.

Cięcia w związku z pandemią
Pandemia przyniosła straty, ponieważ piłka nożna została przerwana na wiele miesięcy, a następnie wróciła z mniejszymi przychodami. Zawodnik zgodził się na 10% obniżkę pensji z powodu światowego kryzysu zdrowotnego. Wpływ ten był również odczuwalny w osobistym sponsoringu, który teraz ma bardziej znaczący udział w „firmie” Viníciusa.

– Nie ma celu (w przypadku sponsoringu osobistego), nie jest to jeszcze poziom, w którym można by go wyznaczyć. Tworzysz cel, kiedy zaczynasz mieć wiele marek, wiele propozycji i musisz przeanalizować program sportowca. Pandemia miała ogromny wpływ na ten rynek. Widzimy, że ten sezon jest dla niego kluczowy. Wychodząc z tej pandemii, wierzymy, że duża część rynku powróci – dodał Pena.

Niektóre możliwe źródła przychodu są pomijane, aby uniknąć rozmycia wizerunku lub dlatego, że nie pasują do rutyny zawodnika. Tak jest na przykład w przypadku kanału YouTube gracza. Między wrześniem a październikiem 2019 roku osiągnął milion subskrybentów. Jednak od początku pandemii tempo to znacznie spadło, między innymi z powodu czasowych ograniczeń przy nagrywaniu. Ostatni film na kanale pochodzi z maja tego roku.

Nagrania są zresztą częścią codziennego życia zawodnika, który do niedawna miał profesjonalistę zajmującego się wyłącznie rejestrowaniem momentów ze swojego życia, ale niedawno opuścił zespół z powodów osobistych i musiał wrócić do Brazylii. W każdym meczu towarzyszy mu również osobisty fotograf.

Wybór klubu
Od 15. roku życia był bacznie obserwowany przez europejskie kluby. Pierwszym, który nawiązał kontakt, był Liverpool. Następnie Manchester City, Barcelona, która nawet zabrała rodziców zawodnika na zwiedzanie swoich obiektów, oraz Real Madryt. Propozycja Katalończyków była lepsza. Strategiczną decyzję podjął nastolatek. Na jego pozycji w Barcelonie grał jego idol, Neymar. Obok niego Messi. Ocenił, że o możliwości gry będzie trudno i ostateczną wiadomość wysłał w kwietniu 2017 roku do swojego agenta Lucasa Mineiro: „Real papito. Chodźmy do największego na świecie”.

Personel
Wokół Viníciusa jest kilka osób, które pracują „na pełny etat” dla zawodnika. Szef kuchni dostarcza zbilansowane i przygotowane potrawy. Ulubione jedzenie, połączenie ryżu i fasoli jest ograniczone do dwóch razy w tygodniu. Głównym składnikiem diety jest białe mięso. Oprócz niego, fizjoterapeuta Thiago Lobo zajmuje się rehabilitacją i zapobieganiem urazom po każdym meczu Realu.

Vini ma także menedżera odpowiedzialnego za zarządzanie personelem, doradcę finansowego, wsparcie firmy wynajętej do zarządzania jego karierą w Europie, zespół doradców prawnych, osobę odpowiedzialną za komunikację oraz dwóch biznesmenów, którzy zajmują się negocjacjami.

Nowy dom
Napastnik kupił dom w Madrycie, do którego wkrótce się przeprowadzi. W nowym miejscu znajdzie się najnowocześniejszy sprzęt, którego nie mają niektóre pierwszoligowe kluby w Brazylii. Oprócz megainfrastruktury dostępnej w Realu Madryt, piłkarzowi zależy na prywatnym monitoringu i przeprowadzaniu rekonwalescencji po meczach w domu, aby uniknąć kontuzji i przerw w rozwoju kariery.

Nie zabraknie też oczywiście miejsca do gry w piłkę i basenu do rehabilitacji. To minicentrum szkoleniowe. Przy tych inwestycjach Vinícius korzysta z pomocy niezależnej firmy doradztwa finansowego, która opiekuje się jego majątkiem.

– Jest to family office wynajęte przez jego rodzinę, my tylko go pokierowaliśmy, bo uznaliśmy, że to będzie ważne. Jego życie zmieniło się w ciągu miesiąca. Ze względu na poufność nie mogę wiele powiedzieć, to nie moja sprawa. Mogę tylko przyznać, że jest w momencie nabywania własności. Część stabilności jego i jego rodziny jest konsolidowana po to, by mieć głowę zwróconą wyłącznie ku inwestycjom. Oczywiście są też inwestycje, ale powiedzmy, że to w części związanej z nieruchomościami, a potem dochodzimy do części, w której to tylko zarządzanie pieniędzmi – mówi Frederico Pena.

Instytut Vini Jr
Zawodnik stara się również poświęcać czas swojemu projektowi rozpoczętemu w lipcu – Instituto Vini Jr. Pierwszy produkt jest skierowany do edukacji: aplikacja Base, zaprojektowana tak, aby ułatwić naukę i uczynić ją przyjemniejszą. Szkoła im. Paulo Freire otrzymuje projekt pilotażowy, a pomysł jest taki, aby później dotrzeć do innych placówek.

– Nie chcę, aby dzieci stały się kolejnymi Viníciusami, kolejnymi Neymarami, kolejnymi Cristiano Ronaldo. Chcę mieć więcej lekarzy, więcej wyszkolonych ludzi, więcej ludzi we wszystkich segmentach – mówił zawodnik dla Esporte Espetacular.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!