– Znajdujemy się w początkowej fazie sezonu, a rozgrywki są długie. Mamy dopiero październik. Wiele przed nami, ale nie ma wątpliwości, że zajmowanie pozycji lidera dodaje ci pewności siebie i odzwierciedla pracę, którą wykonujesz. Jestem zadowolony, ale, jak zawsze powtarzam, wiele jeszcze jest przed nami.
– W piątek mieliśmy dzień na regenerację. Później musieliśmy trenować i przygotować się na Tenerife. Zdajemy sobie sprawę, że wysiłek w czwartkowym meczu był znaczący, ale drużyna dobrze się zregenerowała i trenowała. Zobaczymy, kto znajdzie się w meczowej kadrze. Wiadomo tylko, że zabraknie Thompkinsa i Randolpha.
– Drużyna Tenerife utrzymała wiele rzeczy, które dobrze jej wychodziły w ostatnich sezonach. Mają wielu graczy do akcji pick and roll, gdzie świetnie wyglądają Huertas i Fitipaldo. Do tego bardzo dobrze rzucają z dystansu, mając Salina, Doornekampa, Sergio czy Wiltjera. To im otwiera przestrzenie na parkiecie i pozwala często stawiać na takie rozwiązania. Stracili Szermadiniego, który jest kluczowym graczem, ale Tenerife ma wiele innych broni.
– W defensywie pod wieloma aspektami pracujemy dobrze. Popełniamy niewiele błędów, ale ciągle jest pewien margines do poprawy. Fizycznie niektórzy zawodnicy powinni czuć się coraz lepiej i dostosowywać się do rytmu zespołu. W ofensywie trzeba się pozbyć zachowań, które czasami nam szkodzą. Mamy nowych zawodników i trzeba ich wkomponować do drużyny. Z czasem powinno być coraz lepiej.
– Heurtel? Przez całą karierę był bardzo kreatywnym zawodnikiem, potrafiącym zdobywać punkty i asystować kolegom. Lato było dla niego skomplikowane. Miał kontuzję, później grał na Igrzyskach, zmienił drużynę… To wszystko w krótkim czasie, więc myślę, że jeszcze nie znajduje się w najlepszej formie fizycznej. Jednak zdajemy sobie sprawę, ile on nam może dać. Udowadnia to od pierwszego dnia i bardzo to doceniamy. Cieszę się, że ludzie skupiają na nim uwagę, ponieważ on może wiele wnieść do zespołu.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się