Le Parisien podkreśla, że praktycznie codziennie nawet w madryckich mediach pada pytanie: kiedy Sergio Ramos wróci do gry? „Strategia medyczna wobec Ramosa w Madrycie nie była dobra i nie poszanowano procesu rehabilitacji”, twierdzi jeden z lekarzy, chociaż nie potrafi do końca wskazać, kogo należy za to winić. W tym przypadku każdy przerzuca winę na drugą stronę. Niektórzy twierdzą, że to Ramos forsował majowy występ w rewanżu z Chelsea, inni wskazują na błędy lekarzy Królewskich. Zgoda dotyczy tylko tego, że piłkarz w Madrycie w tym roku zawsze wracał do gry zdecydowanie za szybko.
Ramos ma pozostawać w pełni spokojny, ale ten rok to dla niego prawdziwy koszmar, szczególnie w porównaniu do reszty kariery. W styczniu w trakcie półfinału Superpucharu Hiszpanii doznał kontuzji kolana, która ostatecznie wymagała operacji. Po przyśpieszonym powrocie stoper zagrał dwa razy po godzinie z Elche i Atalantą, a następnie zaliczył 49 minut w 2 z 3 meczów reprezentacji, po których doznał kontuzji łydki.
Obrońca wrócił na rewanż w Londynie, po którym wykryto u niego zapalenie ścięgna w mięśniu prawego uda i Hiszpan nie zagrał już więcej dla Realu Madryt ani nie został powołany na EURO, chociaż lekarze klubu twierdzili, że był zdrowy. Luis Enrique stwierdził jednak, ze Ramos nie jest w żadnym wypadku gotowy do rywalizacji.
Ostatecznie w tym roku kalendarzowym stoper zaliczył jedynie 7 występów, wszystkie w barwach Los Blancos. Już w Paryżu rozpoczął przygotowania z zespołem, ale szybko zaczął odczuwać różnego rodzaju problemy fizyczne na czele z urazem łydki i w tym momencie trenuje indywidualnie na murawie. L’Équipe podaje, że wstępnie kolejnym celem na powrót Hiszpana do gry i debiut w nowych barwach może być najbliższy weekend. Ma to być jednak bardzo ostrożny termin.
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się