REKLAMA
REKLAMA

Sergio Ramos: Jestem dumny, że gram w Realu

Ramos o nadchodzących Mistrzostwach i minionym sezonie
REKLAMA
REKLAMA

Sergio Ramos uważa, że ewentualna eliminacja Hiszpanii w ćwierćfinałach finałów Mistrzostw Świata nie byłaby wielką porażką. "To nie byłoby wielkie rozczarowanie. Warto pamiętać, że szczęście na mistrzostwach zawsze nam nie sprzyjało, często po prostu brakowało zawodników. Wiele razy powinniśmy dotrzeć dalej. Zobaczymy, czy tym razem będziemy mieć więcej szczęścia i czy przejdziemy do historii".

W deklaracjach dla magazynu DT, numeru czerwcowego, zapewniał, że nie przyzwyczaił się do patrzenia w niebo podczas śpiewania hymnu narodowego, bo czynność ta należy do jego partnera z drużyny, Raula.

"Przybyłem do Madrytu, by zdobywać tytuły"
Sprowadzenie Sergio do Madrytu było dobrym posunięciem. Sam zawodnik ma głęboką nadzieję, że klub w końcu złapie wiatr w żagle i "wypłynie z mielizn". "Każdy, kto przyjeżdża do stolicy Hiszpanii, robi to, ponieważ chce osiągnąć coś wielkiego. Ja jestem tu, by zdobywać tytuły i mam nadzieję, że wkrótce to nastąpi", powiedział Andaluzyjczyk.

Mimo że sezon nie należał do udanych, Hiszpan stara się podchodzić do wszystkiego pozytywnie: "Możliwość grania w koszulce Realu sama w sobie jest powodem do dumy. Poza kwestiami sportowymi, ja i moja rodzina bardzo szybko przyzwyczailiśmy się do tego miasta, czujemy się tu jak w domu". Sergio wypowiedział się także o partnerach z drużyny: "Najbardziej ceniona umiejętność w piłce nożnej to skromność, odnosi się to przede wszystkim do Zidane`a. Szkoda, że odszedł od nas. Moim marzeniem jest stać się tak wielką osobą jak on"

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (39)

REKLAMA