Take Kubo, wreszcie, przeżył jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów swojej dotychczasowej kariery. Pomimo tego, że już od dwóch sezonów występuje w Primera División, po raz pierwszy mógł zagrać na Santiago Bernabéu. Nie była to jednak wizyta w królewskiej bieli, a w czerwonych koszulkach Mallorki, gdzie po raz drugi udał się na wypożyczenie.
Japończyk wrócił tego lata na Baleary, gdzie trafił po sezonie rozpoczętym w Villarrealu i zakończonym w Getafe. Nie był to jego najllepszy okres, zakończony jedynie jednym trafieniem, dla Getafe w przedostatniej kolejce przeciwko Levante. Gdy pojawiła się okazja powrotu do Mallorki, z chęcią ją przyjął i wrócił do drużyny, w barwach której zadebiutował w Primera División i rozegrał swój dotychczas najlepszy sezon w seniorskiej karierze.
Wszystko składa się w jedną całość, bowiem w koszulce Mallorki Kubo faktycznie gra dużo częściej i przede wszystkim ma duży wpływ na występy zespołu. Jak informuje więc Cadena SER, Real Madryt jest zadowolony z jego rozwoju w ostatnich miesiącach i planuje przedłużyć kontrakt z Japończykiem. Jego obecna umowa wygasa w 2023 roku, co oznacza, że gdy wróci z wypożyczenia, pozostanie mu tylko rok. Królewscy nie chcą ryzykować utratą tak utalentowanego zawodnika i ich celem jest zapewnienie sobie usług Take na jeszcze kilka lat.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się