REKLAMA
REKLAMA

Gol Suáreza pokazuje, że VAR wciąż ma potężny problem

Pierwszy gol Luisa Suáreza w Getafe pokazał, że wyznaczanie linii spalonego w systemie VAR wciąż nie jest zunifikowane. Najlepszym przykładem jest spalony Mariano z zeszłego sezonu odgwizdany także w Getafe.
REKLAMA
REKLAMA
Gol Suáreza pokazuje, że VAR wciąż ma potężny problem
Fot. Getty Images

Hiszpanie grają z systemem VAR od 2018 roku. W pierwszych miesiącach jego głównym problemem w temacie spalonych były źle wyrysowywane linie, które nie było odpowiednio ustawiane względem boiska. Ten błąd naprawiono przez zmianę dostawcy technologii, ale w ostatnich miesiącach zaczęto wskazywać na nowy problem.

REKLAMA
REKLAMA

Wczorajszy gol Suáreza na 1:1 w meczu z Getafe jest tego najlepszym przykładem. Mario Hermoso zagrał Urugwajczykowi piłkę za linię obrony, a powtórki pokazały, że w momencie podania napastnik znajdował się mniej więcej w linii z defensorem. VAR potwierdził brak spalonego.

Okazało się jednak, że sędzia VAR do analizy sytuacji wziął inną klatkę od tej zaprezentowanej przez realizatora. Na żywo pokazano klatkę, gdzie piłka zaczyna odklejać się od nogi, a VAR użył tej wcześniejszej, gdzie piłka jest jeszcze wyraźnie przy nodze obrońcy Rojiblancos.

Article photo

VAR wyrysował brak spalonego, ale architekt Nacho Tellado pokazał, że przy klatce telewizyjnej doszło do spalonego.

Sytuacja wzbudza wielkie kontrowersje szczególnie dlatego, że podobna sytuacja miała miejsce w kwietniu w meczu Realu Madryt w Getafe przy golu Mariano, chociaż tam kolejność była odwrotna: powtórka telewizyjna zawierała klatkę, gdzie piłka była bliżej nogi podającego Militão, a VAR wybrał tą kolejną, gdzie piłka odkleja się już od nogi Brazylijczyka i na której Hiszpan jest na spalonym.

Article photo

Wtedy Nacho Tellado pokazał, że gdyby wybrana została wcześniejsza klatka, to Mariano znalazły się na prawidłowej pozycji i gol powinien był zostać uznany. Jak doskonale widać na tych przykładach, kryteria nie są zunifikowane i na razie Real Madryt tylko na tym traci, a zyskuje jeden z jego głównych rywali. Można się spierać, które z tych dwóch klatek w obu przypadkach są faktycznym momentem podania, ale widać, że w obu przypadkach dokonywano różnych wyborów, które zaważyły na wynikach spotkań, a w przypadku meczu Realu Madryt w teorii także na mistrzostwie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

REKLAMA