Renato Cesarini w latach 30. XX wieku stworzył legendę, do której przywarło jego nazwisko. Narodziła się ona w grudniu 1931 roku, kiedy ten zawodnik o włosko-argentyńskiej narodowości zapewnił reprezentacji Włoch zwycięstwo w końcówce meczu z Węgrami (3:2) w Pucharze Europy Środkowej. Ten towarzyski turniej był rozgrywany w latach 1927-1960. Dziesięć dni później gol w okolicach 90. minuty został przez dziennikarza nazwany „strefą Cesariniego”, żeby opisać zwycięstwo Interu nad Romą po trafieniu w ostatnich momentach spotkania. Ten pomysł się przyjął i jest wykorzystywany do dzisiaj. Co ciekawe, Cesarini jako trener dał zadebiutować Alfredo Di Stéfano w barwach River Plate.
Real Madryt w pełni korzysta teraz ze „strefy Cesariniego”. 6 z 16 goli w obecnym sezonie Królewscy strzelili w ciągu ostatnich sześciu minut meczu. Przełożyło się to na dodatkowe cztery punkty w lidze i dwa w Lidze Mistrzów. Szczyt Blancos osiągnęli na Mestalli, gdzie odwrócili wynik w ciągu 2 minut i 35 sekund. Vinícius wyrównał w 86. minucie (85:22), a Benzema zdobył zwycięską bramkę w 88. (87:57). Niemal w takim samym momencie (87:51) Rodrygo zapewnił Realowi Madryt zwycięstwo z Interem.
Vinícius jest autorem dwóch tych późnych goli. Z Levante strzelił gola na 3:3 w 85. minucie (84:24), a w starciu z Alavés na Mendizorroza przypieczętował zwycięstwo bramką na 4:1 w 91. minucie. Kolejnym trafieniem w końcówce popisał się Benzema, wykorzystując rzut karny w 87. minucie spotkania z Celtą Vigo. Drugi etap Ancelottiego w Realu Madryt charakteryzuje się bardzo dobrymi drugimi połowami. Królewscy strzelili tylko dwa gole przed przerwą: Bale z Levante (5. minuta) oraz Benzema z Celtą (24). Pozostałe 14 bramek padło w drugich częściach meczów. Najszybszy po przerwie był Benzema, który wpisał się na listę strzelców zaledwie 40 sekund po wznowieniu gry. W rywalizacji z Alavés Francuz mógł cieszyć się z gola 2 minuty i 11 sekund po rozpoczęciu drugiej połowy.
Real Madryt jest najbardziej bramkostrzelną drużyną w lidze. Królewscy mają na koncie 15 goli. Jeśli chodzi o drugie połowy, to Królewscy (13 bramek) są pod tym względem ponad dwukrotnie lepsi od kolejnego zespołu (Valencia, 6 bramek). Na krajowym podwórku Blancos trafiali do siatki aż 5 razy w ostatnim kwadransie rywalizacji, co również jest najlepszym wynikiem.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się