Ostatnie dni były pełne niepewności co do stanu kapitana Valencii. Wszystko zaczęło się na zgrupowaniu reprezentacji, gdy obrońca nie dokończył meczu z Gruzją. Badania opuchniętego mięśnia łydki nie wykazały jednak naderwania i po tygodniowym odpoczynku 26-latek wystąpił tydzień temu w spotkaniu z Osasuną.
Rozegrał w nim jednak tylko pierwszą połowę, bo w przerwie zgłosił uczucie przeciążonego mięśnia. Trenerzy nie chcieli ryzykować i w tygodniu postępowali wobec Gayi bardzo ostrożnie. Dzisiaj Hiszpan odbył jednak pełny trening z ekipą na Mestalli i ma być gotowy, by jutro zagrać od pierwszej minuty.
Valencia podejdzie do starcia z Realem Madryt z tylko dwoma brakami. Dienis Czeryszew tydzień temu doznał skręcenia kolana i wypadł przynajmniej do drugiej połowy października, a Christian Piccini leczy uraz mięśniowy w udzie. Rosjanin był dotychczas pewniakiem dla trenera José Bordalása i jego żelazną jedenastkę będzie musiał uzupełnić jutro ktoś inny.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się