Brazylijczyk po wyprowadzeniu Realu Madryt na prowadzenie we wczorajszym spotkaniu La Ligi zdecydował się wybiec poza boisko, po czym przeskoczył barierkę i wbiegł na trybuny w tłum kibiców. Ci od razu zaczęli świętować z nim bramkę, wyściskując go czy nawet całując.
AS twierdzi, że to wielki błąd ze strony piłkarza nie tylko ze względu na trwającą pandemię. Takie świętowanie jest niebezpieczne także z powodu nagłego zrywu kibiców w kierunku gracza. Dziennik wymienia przypadki z meczów Sevilli, Amiens czy Osasuny, gdy zawalały się barierki czy części trybun, a fani zostawali ranni.
W mediach rozgorzała debata czy 21-latek nie powinien zostać ukarany. MARCA podkreśla, że to nie pierwszy taki przypadek, gdy piłkarz La Ligi wbiega w kibiców. Najświeższa sprawa dotyczy sierpniowego meczu Realu Madryt z Levante, gdy po trafieniu Campañi zespół z Walencji świętował gola z fanami.
MARCA dodaje, że Komitet Rozgrywek nie zajmie się jednak tą sprawą także dlatego, że ocenił ją już sędzia na boisku. Sánchez Martínez ukarał atakującego Realu żółtą kartką i na tym sprawa zgodnie z regulaminem ma się zakończyć, chociaż niektórzy wnioskują o pokazową karę, by zapobiec powtórkom takich sytuacji w przyszłości.
Komentarze (64)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się