Thierry Henry potwierdził dziś w nocy, że jest gotów pozostać w Północnym Londynie. Podpisane zostało już wstępne porozumienie, a tym samym Francuz przystał na lukratywny 4-letni kontrakt.
Po rozmowie z Arsenem Wengerem, kapitan Kanonierów zadecydował, że poprowadzi swoja drużynę na nowym stadionie w przyszłym sezonie, bo tutaj jest jego miejsce. Wokół Henry`ego panowało mnóstwo spekulacji, jakoby środowy mecz w Lidze Mistrzów był jego ostatnim w barwach Arsenalu. Po meczu Thierry komplementował największe gwiazdy Barcelony, z którymi, jak się spodziewano, miał zagrać w następnym sezonie.
Teraz Thierry ma nadzieję, że w ciągu następnych 24 godzin ostatecznie uda się sfinalizować przedłużenie kontraktu: "Mam nadzieję, że pozostanę tu tak długo, jak długo będę mógł biegać. Nie zniósłbym rozstania z fanami, bo są dla mnie jak rodzina. Chciałbym już dziś zakończyć podpisywanie nowego kontraktu. Moja drużyna pokazała, że nie ma potrzeby, bym odchodził".
- Pokazali mi, że mają serce. O moim transferze mówiło się od dawna, lecz w środę drużyna pokazała wolę walki i duszę. Nie zrozumcie mnie źle, ja kocham Barcelonę, lecz w środową noc Arsenal pokazał mi, że ma duszę, serce do walki.
Henry pozostaje Kanonierem!
Francuz podpisze z Arsenalem nowy, 4-letni kontrakt
REKLAMA
Komentarze (92)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się