Real Madryt i Levante niemal do samego końca poprzedniego sezonu walczyli o wicemistrzostwo Hiszpanii kobiet. Ostatecznie górą były Królewskie, które zakończyły sezon z czterema punktami przewagi nad zespołem z Walencji. Inauguracja ligowa pomiędzy tymi drużynami zapowiadała więc nie tylko emocje, ale i sporo jakości.
Niestety jakość było widać przede wszystkim po stronie Levante. Pierwsza połowa nie zwiastowała aż takiego lania, ale już w czwartej minucie prowadzenie dała Alba Redondo, która wykorzystała świetne podanie Sandie Toletti. Królewskie próbowały na to odpowiedzieć, utrzymywały się przy piłce, ale sytuacji było jak na lekarstwo. Do przerwy było 1:0, ale mogło być dużo gorzej, ponieważ sędzia była dość wyrozumiała w sytuacjach z udziałem Ivany Andrés (brak drugiej żółtej kartki) czy Olgi Carmony (brak rzutu karnego).
Po przerwie zawodniczki Levante potwierdziły swoją wyższość i podwyższyły prowadzenie. W 54. minucie świetnym strzałem z okolicy 16. metra popisała się Leire Baños. Królewskie coraz częściej ryzykowały i zostawiały miejsce atakującym rywalkom. W końcówce zespół z Walencji był bezlitosny i zaliczył jeszcze dwa trafienia.
Podopieczne Davida Aznara spisały się bardzo słabo. Dziś nie miały jednego słabego punktu, ponieważ rywalki były lepsze właściwie pod każdym względem. Przed meczem z Manchesterem City w Lidze Mistrzyń jest bardzo dużo do poprawy. Pewnym pocieszeniem może być jednak fakt, że dziś mierzyły się z bardzo dobrym zespołem, a poprzedni sezon pokazał, że wyciąganie wniosków na tak wczesnym etapie sezonu może nie być właściwe. Na razie powodów do pochwał na pewno nie ma.
Levante UD – Real Madryt 4:0 (1:0)
1:0 Alba 4'
2:0 Baños 54'
3:0 Alba 80'
4:0 Tatiana 89'
Levante: Valenzuela; Paula Tomás, Mendoza, Méndez, Alharilla; Irene Guerrero, Toletti, Lloris (46' Cometti), Baños; Carol (64' Crivelari), Alba (84' Tatiana).
Real Madryt: Misa; Olga, Gálvez, Ivana, Lucía (51' Kenti); Teresa, Athenea (75' Lorena), Corredera (51' Kaci), Zornoza; Esther, Nahikari (67' Møller).
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się