W 2000 roku Florentino Perez dokonał rzeczy niemożliwej. Sprowadził Luisa Figo i dzięki temu wygrał wybory prezydenckie. Nie inaczej może być tym razem.
Oczywiście Luis Figo nie wróci do Madrytu, ale na pewno trwają poszukiwania nowej gwiazdy. Nie jest to łatwe zadanie, ale już pojawiają się nazwiska takich piłkarzy jak Cesc Fabgregas, Messi czy Fernando Torres. Należy się spodziewać, że kandydaci na prezydenta będą się prześcigać w obietnicach.
Obserwatorzy zgodnie jednak twierdzą, że nowy prezydent spróbuje sprowadzić kogoś z czwórki: Gerrard, Rooney, Ibrahimovic oraz Kaka.
Prezydentura Pereza skończyła się fatalnie, choć na pierwsze trzy lata narzekać nie można. Czy i tym razem wybory wygra kandydat, który najwięcej obieca?
W poszukiwaniu Luisa Figo...
...czyli zaczyna się kampania prezydencka
REKLAMA
Komentarze (89)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się