Jak Pan ocenia to spotkanie?
Pierwsze 45 minut było zmienne, obie ekipy posiadały piłkę i obie stworzyły sobie sytuacje do zdobycia goli. Wyszliśmy na prowadzenie 0-2 i pozostała nam najłatwiejsza rzecz – kontrolować piłkę i zdać się kontrataki. Niestety tak nie było, Sevilla wspięła się na imponujący poziom wykazując niezwykłą wolę walki. To definiuje wszystko, co się później stało.
Czyli przyzna Pan, że Sevilla była znacznie lepsza?
Po zdobyciu goli tak, mieli przewagę w posiadaniu piłki, podkreślam również aspekt mentalny. Lecz druga połowa była inna, wtedy my częściej byliśmy przy piłce i stworzyliśmy okazje, na przeszkodzie których stanął bramkarz. Jednak wynik jest sprawiedliwy i Sevilla zasłużyła na zwycięstwo.
Czy podczas meczu liczyliście na korzystny wynik meczu Osasuna – Valencia?
Ja nie, jednak na pewno wielu liczyło i jest to zupełnie normalne. Osasuna zagrała swoje. Profesjonalizm polega na szukaniu rozwiązań w każdej sytuacji i w piłce nożnej trzeba zawsze szukać argumentów, żeby grać coraz lepiej.
Sevilla zasłużyła na grę w Lidze Mistrzów?
Jeżeli powiem, że tak to piłkarze i kibice Sevilli będą zadowoleni z moich słów. Lecz po 38 kolejkach sprawiedliwość jest jasna: pierwszy, drugi, trzeci i czwarty. Uważam, że w tym momencie rozgrywek Sevilla jest w lepszej formie, lecz liga nie rozgrywa się w ciągu miesiąca, ale przez cały rok. Dlatego chcę pogratulować piłkarzom i kibicom, którzy są godni pozazdroszczenia, czego mieliśmy dowód przy innych okazjach.
Jak teraz potoczy się Pana przyszłość?
Nie mogę mówić o mojej przyszłości. Kolejne kroki trzeba stawiać z profesjonalizmem. Mam kontrakt do 30 czerwca i w przeciągu kilku dni wyjaśni się czy nadal będę pracować w Realu Madryt czy nie.
Fot. eurosport.com
López Caro: Sevilla zasłużyła na zwycięstwo
Pomeczowy wywiad ze szkoleniowcem Królewskich
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się