– To szczególny rodzaj turnieju. Wiedzieliśmy, że celem jest zdobycie medalu, więc ten cel osiągnęliśmy. Trudno jest jednak przyjąć porażkę w finale przeciwko Brazylii, gdzie w moim odczuciu jako drużyna zasługiwaliśmy na dużo więcej. Jestem mimo to zadowolony, bo drużyna dała z siebie naprawdę wszystko.
– Być może faktycznie wraz z upływem czasu będzie się bardziej doceniało to, co osiągnęliśmy. Zdobyliśmy olimpijskie srebro. To trudny turniej, trudno jest się też na niego zakwalifikować. W każdym meczu trzeba dawać z siebie 100% i dlatego uważam, że jako drużyna zasługiwaliśmy na naprawdę wiele.
– Na początku turnieju czułem się bardzo dobrze. Byłem świetnie przygotowany fizycznie, rozgrywałem dobry mecz, ale niestety tamto wejście pozbawiło mnie szans na dalszą grę. Wiedzieliśmy, że jest to skręcenie drugiego stopnia i może to oznaczać trzy, cztery, może nawet pięć tygodni przerwy, ale próbowaliśmy wszystkiego. Trenowałem z bólem i starałem się doprowadzić do gotowości, aż do dnia przed finałem. Wtedy wyszedłem trenować, próbowałem, ale czułem, że to nie w porządku. Nie mogłem zabierać moim kolegom pragnienia o grze w finale, a nie byłbym w stanie dać z siebie 100% i pomóc drużynie. Wtedy stwierdziłem, że to moment, by wspierać ich z trybun.
– Czy zawsze będzie to we mnie siedziało? Z każdym dniem bolało mnie to bardziej. Mecz przeciwko Australii, potem przeciwko Argentynie, Wybrzeżu Kości Słoniowej… Jestem jednak dumny z tych zawodników i z tego, że dali z siebie wszystko. Zdobyliśmy srebrny medal, co jest ogromnym osiągnięciem, choć jako drużyna zasługiwaliśmy na złoto. Wiem, że ta generacja piłkarzy może osiągnąć więcej i możemy być spokojni o przyszłość.
– Jaki jest mój plan? Wracam do Realu Madryt i będę ciężko pracował, aby wywalczyć sobie miejsce w drużynie. Przez ostatnie dwa lata w Premier League bardzo się rozwinąłem i mam ogromne pragnienie, by pokazać wszystkim, że jestem piłkarzem na odpowiednim poziomie.
– Czy poproszę o wakacje? Nie, wakacje miałem już w Tokio. Byłem poza grą przez dwa tygodnie. Teraz jest moment, by ciężko pracować i pomagać drużynie.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się