Moha Ramos jest już zawodnikiem Rayo Cantabria, czyli rezerw Racingu Santander. Bramkarz podpisał z nowym klubem trzyletnią umowę. Rayo w najbliższym sezonie będzie występować w Segunda División RFEF, a więc na czwartym poziomie rozgrywkowym. To krok w tył dla Hiszpana, jednak trzeba pamiętać, że w ostatnich sezonach niemal w ogóle nie grał. Teraz ma szansę na odbudowanie formy, szczególnie że pierwszy bramkarz Rayo doznał kontuzji w trakcie przygotowań do sezonu, więc Moha może od razu wskoczyć do składu.
Moha był jedną z wielkich nadziei szkółki Realu Madryt. Już jako 16-latek był zapraszany na treningi pierwszego zespołu. Llopis, szkoleniowiec bramkarzy, wróżył mu świetlaną przyszłość. Gdy Ramos miał 17 lat, był o krok od pobicia rekordu. Mógł zostać najmłodszym bramkarzem w historii Królewskich, ale mimo kilku powołań, nie otrzymał szansy na występ. Później wszystko zaczęło się psuć.
Najpierw stracił miejsce w Castilli, a na sezon 2019/20 trafił na wypożyczenie do Birmingham. Tam nie zdołał przebić się do pierwszego zespołu i po roku wrócił do Hiszpanii. Ponownie został wypożyczony, tym razem do Realu Unión. Jednak w zespole grającym na poziomie Segunda División B też nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w składzie. Teraz Moha wykonał krok w tył, żeby odbudować karierę. Ma dopiero 21 lat, więc ciągle wiele przed nim.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.