Urodzony 1 sierpnia 1993 roku w Barcelonie napastnik obchodzi dziś urodziny. Mariano Díaz ma na koncie 62 występy w barwach Realu Madryt, w których zdobył 11 bramek. Imponująco wygląda jego dorobek z Królewskimi: Liga Mistrzów, dwa zwycięstwa w Klubowych Mistrzostwach Świata, Superpuchar Europy, dwa mistrzostwa Hiszpanii i Superpuchar Hiszpanii.
Mariano zadebiutował w pierwszym zespole 27 sierpnia 2016 roku, gdy na Santiago Bernabéu Królewscy mierzyli się z Celtą Vigo. Na pierwsze trafienie musiał zaczekać do pucharowej potyczki z Culturalem Leonesa. Nieco ponad miesiąc później w rewanżu z tym samym rywalem popisał się hat-trickiem.
Wcześniej Mariano był członkiem młodszych kategorii wiekowych. W 2011 dołączył do zespołu Juvenilu A, a w sezonie 2015/16 błyszczał jako zawodnik drugiej drużyny. W barwach Castilli zdobył 25 bramek w 28 meczach. Trzy lata temu wrócił do klubu, w którym dorastał jako zawodnik. W sezonie 2017/18 był graczem Olympique'u Lyon. Dla zespołu ze Stade Gerland strzelił 21 goli.
Rola Mariano w zespole jest marginalna, jednak mimo wszystko może cieszyć się sympatią sporej rzeszy kibiców Realu Madryt. Jednego nie można mu bowiem odmówić – zaangażowania. Niemal w każdej akcji zachowuje się tak, jakby kolejnej już miało nigdy nie być. O jego dwóch poprzednich sezonach pewnie lepiej zapomnieć, ale nie tylko z jego winy. Problemy mięśniowe, koronawirus i urazy ciągnęły się za nim niemal co chwilę.
No i niech już sędziowie się nie wygłupiają z takimi akcjami, jak w meczu z Getafe w ubiegłym sezonie. Wtedy Mariano mógł być bohaterem i mieć swoje pięć minut, tak jak po ostatnim Klasyku na Santiago Bernabéu. Zatem – choć brzmi to dość oklepanie – życzymy mu po prostu zdrowia i szczęścia. Jakkolwiek potoczą się jego dalsze losy.
¡Feliz cumpleaños, Mariano!
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się