Nie jest żadną tajemnicą, że Mikel Arteta jest wielkim zwolennikiem talentu Martina Ødegaarda. Baskijski szkoleniowiec wielokrotnie chwalił norweskiego pomocnika podczas wypożyczenia do Arsenalu. Sam piłkarz również bardzo dobrze czuł się w stolicy Anglii. Niemniej, 22-latek wrócił do Madrytu, by walczyć o miejsce w składzie u Ancelottiego. Przed rokiem Martin wrócił na specjalne życzenie Zidane'a, jednak nie był w stanie przekonać Francuza i zdecydował się na wypożyczenie do Arsenalu w zimowym okienku. W Londynie liczą, że ta sytuacja powtórzy się tego lata.
Wydawało się, że Kanonierzy odpuścili już sobie walkę o Ødegaarda, jednak według Sky Sports klub z Emirates Stadium ponownie ma nadzieje na pozyskanie zawodnika. Jeśli podczas pretemporady Ødegaard nie wywalczy sobie uznania Carletto, to Arsenal ma otworzyć przed nim drzwi do Premier League. Mówił o tym zresztą Arteta pytany o przyszłość zawodnika urodzonego w Drammen. „Mamy bardzo jasną i zdecydowaną opinię na temat tego, co chcielibyśmy zrobić. Ale to nie jest nasz piłkarz. Nie wiem, co może się wydarzyć, to nie jest w naszych rękach, w najbliższych dniach odbędą się negocjacje”, wyznał. Jeśli jakiekolwiek negocjacje miały miejsce, to nie dały efektu w postaci wypożyczenia czy transferu definitywnego, którego z pewnością nie chciałby Real Madryt. W każdym razie – nadzieja umiera ostatnia i tego w Londynie będą się trzymać. „Zrobiliśmy wszystko, co możliwe, by Martin grał dla drużyny. Mam nadzieję, że daliśmy mu odczuć, że to dla niego dobre miejsce”, dodał Arteta.
Dorobek Ødegaarda w 20 rozegranych spotkaniach w barwach The Gunners to dwa gole i tyle samo asyst. Norweg sukcesywnie wygrywał walkę o skład, a jego wpływ na grę Arsenalu wykraczał poza to, co widać w suchych statystykach. Podczas okresu przygotowawczego Ancelotti będzie wymagał od niego jeszcze więcej, jak w spotkaniu w Glasgow, gdzie pomimo asysty przy jedynym trafieniu zespołu, można było mieć uwagi do wpływu na obraz gry Królewskich.
W Arsenalu zdają sobie sprawę, że opcja sprowadzenia Ødegaarda jest w tym momencie odległa. Głównym celem Kanonierów jest James Maddison z Leicester, jednak wyciągnięcie Anglika z King Power Stadium jest wyceniane na ponad 80 milionów euro, dlatego Arsenal czeka na rozwój sytuacji Martina w Madrycie. Na tę chwilę klub z Londynu sprowadził już Lokongę i Nuno Tavaresa. Bliski przyjścia jest Ben White. Transfer ofensywnego pomocnika to ostatni brakujący element w ekipie Artety. Jeśli chodzi o Ødegaarda, to Norweg wie, że w razie czego drzwi do szatni The Gunners są zawsze dla niego otwarte.
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się