– Nie rozmawiałem z nowym trenerem Carlo Ancelottim na temat mojego statusu w drużynie, początek to przygotowania i to ode mnie zależy, żebym w każdej chwili dał z siebie tyle, ile mogę, żebym się pokazał i był jak najlepiej przygotowany na nowy sezon.
– Wiem, jakie są moje cele. Staram się wywrzeć pozytywne wrażenie i pokazać to, co najlepsze. Wiele się wydarzyło w ciągu ostatnich dwóch lat. Pewnie, że mogło być lepiej, chcę, żeby wreszcie było lepiej. Nie trafiłem do Realu Madryt przypadkiem.
– Kolejne wypożyczenie? Kilka rzeczy byłoby dla mnie ważnych — bycie w dobrej lidze i możliwość gry. Po tak długim czasie, w którym byłem bardziej poza boiskiem niż na boisku, w moim wieku, jeśli dochodzi do wypożyczenia, to priorytetem jest być w klubie, który dostrzeże we mnie jakość wystarczającą, aby na stałe wskoczyć do wyjściowej jedenastki.
– W Realu nie możesz przegrać, możesz tylko wygrać. Grasz z najlepszymi graczami na świecie, celem jest bycie najlepszym w każdych rozgrywkach. Organizacja klubu jest doskonała. W takim środowisku nie można się cofać!
– Oczywiście gra w największym klubie na świecie niesie ze sobą wielką odpowiedzialność. Nie mam z tym problemu, nie mam też do czynienia z żadną presją. Wierzę w siebie, wierzę w swoją jakość. Wiem, ile jestem wart. Przede mną nowy sezon i okazja na udowodnienie tego. Mam tylko nadzieję, że po długim czasie kontuzje całkowicie mnie ominą. Wszystko inne przyjdzie samo.
– Krytyka w Hiszpanii? Szanuję media i wierzę, że wykonują swoją pracę profesjonalnie. Zawodnik Realu Madryt jest pod stałą kontrolą publiczną i to normalne, że o każdym moim ruchu będzie napisane wszystko. Nie przeszkadzało mi to ani nie przeszkadza. Zaakceptowałem to jako integralną część mojego życia.
– Reprezentacja? Mam nadzieję, że zakwalifikujemy się do Mistrzostw Świata w Katarze. To jest nasz wspólny cel. Nieważne ile i kiedy gram. To od selekcjonera zależy kto w jakim momencie zasługuje na miejsce na boisku, a od nas zależy, by jak najlepiej wykorzystać każdą z tych minut. Dobrze rozpoczęliśmy kwalifikacje, a wraz z pojawieniem się Dragana Stojkovicia w kadrze, pojawiła się nowa pozytywna energia, co widać było w wynikach. Liczę na kolejne powołanie i już nie mogę się doczekać wrześniowego zgrupowania.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się