W jego przypadku chodzi nie tylko o kwestię konkurencji w zespole, ponieważ w poprzednim sezonie w zasadzie cała ofensywa z wyjątkiem Benzemy spisywała się bardzo słabo. Kłopotem jest status gracza spoza Unii Europejskiej, tym bardziej w sytuacji, w której do pozostania w Realu Madryt szykuje się Bale. Niewykluczone, że w kwestii Walijczyka zmienią się jeszcze regulacje prawne, jednak w klubie na ten moment znajduje się aż czterech zawodników spoza europejskiej wspólnoty. Najbliżej otrzymania hiszpańskiego paszportu jest Vinicius, jednak jego sprawa przeciąga się z powodu zarazy. Tak czy inaczej, wszystko sprowadza się do tego, że znalezienie miejsca w zespole dla Takefusy jest w tej chwili po prostu niemożliwe.
Tym samym 20-latek uda się na trzecie już wypożyczenie. Dwa sezony temu ofensywny pomocnik występował w Mallorce, gdzie pozostawił po sobie świetne wrażenie. Ekipa z Balearów po powrocie do elity chętnie znów widziałaby go u siebie. W poprzednich rozgrywkach Japończyk zrobił jednak krok w tył. Na boisku spędził zaledwie 1500 minut, strzelając dwa gole i zaliczając cztery asysty. Pierwszą część sezonu spędził w Villarrealu, gdzie Emery nie znalazł na niego sensownego pomysłu, w rundzie wiosennej występował natomiast w Getafe. Tam jego rola była już bardziej znacząca, choć forma piłkarza spadała wraz z coraz słabszą postawą całego zespołu.
Mimo słabszego okresu Kubo cały czas może przebierać w ofertach zarówno z Hiszpanii, jak i innych krajów. Na ten moment najbardziej konkretną opcją wydaje się Real Sociedad, który złożył już ofertę wypożyczenia. Real Madryt uważa klub z Kraju Basków za bardzo dobre miejsce do rozwoju dla Takefusy. Futbol drużyny z San Sebastián odpowiada cechom piłkarskim Kubo. Ponadto w Sociedad nie boją się stawiać na młodych, zwłaszcza za kadencji Imanola. Jeśli tylko Japończyk prezentowałby odpowiednie umiejętności, mógłby liczyć na regularną grę. Oba kluby chętnie powtórzyłyby scenariusz, który idealnie wypalił w przypadku Ødegaarda.
Takefusa oprócz turnieju olimpijskiego będzie musiał siłą rzeczy skupiać się w najbliższym czasie także na sprawach związanych z przyszłością. Turniej w stolicy Japonii rusza 25 lipca, a jego finałowy mecz zaplanowano na 7 sierpnia, czyli na zaledwie tydzień przed startem ligi. Czasu więc nie pozostało wcale tak wiele, jak mogłoby się wydawać.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się