Drugi etap Carlo Ancelottiego w Realu Madryt rozpoczął się niecały tydzień temu. Królewscy wrócili do treningów, ale – tak jak w zeszłym roku – przygotowują się do sezonu w Madrycie i nie planują żadnego dłuższego tournée. Kibice będą mogli po raz pierwszy zobaczyć swoich ulubieńców 25 lipca. Wtedy bowiem Los Blancos zagrają pierwszy „oficjalny” mecz towarzyski.
Sztab szkoleniowy oczywiście obserwuje zawodników na co dzień, ale dziś będzie mógł po raz pierwszy przyjrzeć się grupie w czymś, co da przynajmniej namiastkę rywalizacji. Do Valdebebas przyjedzie bowiem zespół Fuenlabrady, który sezon 2020/21 zakończył na bezpiecznym, jedenastym miejscu Segunda División.
Dzisiejszego meczu nie będzie można jednak obejrzeć w żadnej telewizji, a jedyne kamery obecne w Valdebebas będą należeć do sztabów szkoleniowych obu zespołów. Klub powtarza zatem to, co przeprowadzono poprzedniego lata. Wtedy rywalem było Getafe, Królewscy wygrali 6:0, ale nawet obszerny skrót spotkania był niedostępny dla kibiców.
Kibicom Królewskich Fuenlabrada może kojarzyć się raczej z zespołem, z którym dość często na trzecim poziomie rozgrywkowym mierzyła się Castilla. Drużyna spod Madrytu gra na Estadio Fernando Torres – to właśnie w tym mieście urodził się były napastnik Atlético. Dziś w pierwszym składzie rywala Królewskich zagrać może Diego Altube, który kilka dni temu na zasadzie wypożyczenia wzmocnił drugoligowca. W ostatnim sezonie 21-latek pełnił funkcję trzeciego bramkarza w składzie Zinédine'a Zidane'a. W Fuenlabradzie jest też Javier Belman, były bramkarz Castilli.
Na obejrzenie Realu Madryt na ekranie trzeba jednak zaczekać do 25 lipca. Prędzej czy później wynik lub urywki dzisiejszego spotkania powinny jednak trafić do opinii publicznej.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się