REKLAMA
REKLAMA

Soldado i Diego López po meczu

Pierwszy strzelił ważnego gola, drugi bardzo dobrze spisywał się na bramce...
REKLAMA
REKLAMA

Roberto Soldado: - Gdy strzeliłem gola, natychmiastowo podbiegłem do Raula i przeprosiłem go. Jasne, że jestem bardzo zdeterminowany, by strzelać, dodatkowo, gdy napastniki widzi piłkę przed sobą, instynktownie wpycha ją do bramki. On jednak powiedział mi, że nie ma do mnie urazu i dobrze się spisałem. Wiem, że na Madrycie świat się nie kończy, ale ja po prostu pragnę grać w Realu, chociaż zdaję sobie sprawę, jak trudną rzeczą jest utrzymanie się w pierwszej drużynie. Ludzie z klubu będą wiedzieli, co ze mną zrobić. Teraz zobaczymy, czy na weekend pojadę z Castillą, czy też znów dostanę szansę. Jestem zawodnikiem Realu Madryt i robię to, co mi mówią. Prezydent jest bardzo zadowolony z ostatnich zwycięstw. Gratulował nam.

Diego López: - Czy jestem oszołomiony? Nie. Przez cały tydzień ciężko trenowaliśmy, przygotowując się do tej szansy. Byłem spokojny, co jest bardzo potrzebne przy zachowywaniu dystansu do pewnych spraw. Poradziliśmy sobie bardzo dobrze, a to zwycięstwo pozwoliło nam wskoczyć na 2. miejsce w tabeli. Boisko i rywale nam nie sprzyjali, jednakże my robimy wszystko, co w naszej mocy, dużo trenujemy i uczymy się od siebie nawzajem, by osiągnąć nasz cel, jakim jest wicemistrzostwo. Nie wystawiam sobie ocen, to jest zadanie dziennikarzy. W końcówce przeżyliśmy horror, lecz ostateczne, w moim mniemaniu zasłużone, zwycięstwo przypadło nam.

Ostatnie aktualności

Skrót z meczu

Zapraszamy do ściągania skrótu meczu Racing Santander - Real Madryt

49
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (32)

REKLAMA