Na EURO nie pojechał żaden hiszpański zawodnik Realu Madryt, co jest pierwszą taką sytuacją w historii w kontekście turniejów finałowych. Najmniej reprezentantów Królewscy dostarczyli kadrze na mundial w 1950 roku, na który pojechał tylko Luis Molowny. Do teraz jednak EURO, mundial czy Puchar Konfederacji, Real Madryt zawsze miał swoich przedstawicieli w kadrze Hiszpanii. Xavi połączył ten fakt z krytyką, jaka spadła na ekipę Luisa Enrique na początku EURO po remisach ze Szwecją i Polską.
– Krytykowanie reprezentacji? Dla mnie to coś normalnego, sami to przeżywaliśmy. Otoczenie reprezentacji Hiszpanii jest bardzo krytyczne, są wobec niej wielkie wymagania, ale to wielka szkoda, bo nie tworzy się drużyny, media nie łączą się z kadrą. Jest ciężko i dlatego w Hiszpanii trudniej wygrywa się tytuły. My wygrywaliśmy z naszą generacją, ale to coś trudnego. To otoczenie jest ciężkie, a tym bardziej, gdy selekcjoner nie powołuje graczy Realu Madryt przy otoczeniu madridistas, jakie mamy w reprezentacji. Ostatecznie musisz zaakceptować krytykę, trochę jej unikać i skupić się na grze. Drużyna radzi sobie bardzo dobrze i są w ćwierćfinale – stwierdził Katalończyk.
– Hiszpania faworytem? Jest kandydatem. Gra dobrze. Luis Enrique ma bardzo klarowne pomysły. Na tym turnieju dochodzi do niespodzianek i wydaje mi się, że droga do tytułu trochę się utorowała. EKipa dobrze rywalizuje i tak, oczywiście, mogą dojść do tytułu – dodał Xavi.
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się