– Turniej Edena i Kevina jeszcze się nie skończył. Nie mają znaczących uszkodzeń strukturalnych. To znaczy, że wciąż mogą wrócić do gry, a EURO się dla nich nie skończyło. Jednak mamy wyścig z czasem.
– Martwiliśmy się przed badaniami i ich wyniki były ulgą. Musimy jednak poczekać 24 godziny, by zobaczyć, jak zareagują ich ciała, bo z Włochami gramy już w piątek. To jedyny problem. Trudno będzie, by byli w pełni gotowi, ale będziemy ich obserwować. Jeśli awansujemy do półfinałów i będziemy mieć jeszcze jeden mecz, ich szanse na występ mocno urosną.
– Obaj mają szansę zagrać z Włochami? Szanse to 50:50. Kevin ma problem z kostką, naruszył więzadła w kostce, ale nie ma uszkodzeń w ich strukturze. To samo dotyczy Edena, on ma problem mięśniowy. Pierwsze wiadomości są dobre, ale musimy iść z tym dzień po dniu.
– Sędziowanie? Przykro mi, bo Brych powinien był przystopować niektórych piłkarzy wcześniej i nie mówię tu nic o grze rywali. To sędzia stracił ten mecz. Palhinha powinien dostać kartkę za ciągnięcie Lukaku i gdyby tak się stało, nigdy nie zaatakowałby w taki sposób Kevina. To miało ogromny wpływ na mecz. Brych ma ogromne doświadczenie i wiadomo było, że to będzie trudny mecz. Rozumiem, że taki był, ale jestem też trochę rozczarowany tą sytuacją. Dobrze, że ostatecznie wygraliśmy i nie mamy poważnych kontuzji.
– Trzymanie Hazarda do końca? To był jego najlepszy mecz od dwóch lat. Zagrał bardzo mądrze i inteligentnie, grał dla kolegów. Dlatego go nie zmieniłem. Nie mamy kryształowej kuli, z nią wszystko byłoby inne.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się