Atakujący w Valdebebas stawić powinien się trzy tygodnie po ostatnim rozegranym na Euro spotkaniu, czyli 18 lipca. Jako że dzień ten wypada na niedzielę, do ośrodka treningowego przyjedzie najpewniej dzień później. Przyszłość piłkarza nie stanowi już aż takiej zagadki, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nikt nie ma większych wątpliwości co do tego, że Gareth przyszły sezon spędzi w Realu Madryt. Sam piłkarz jakiś czas temu przyznał publicznie, że wie, jak potoczą się jego dalsze losy, ale nie zdradzi nic przed końcem swojego udziału w mistrzostwach Europy, by nie tworzyć zamieszania. Prawda jest jednak taka, że kontrakt napastnika wygasa w czerwcu 2022 roku i niezależnie od jego woli, jeśli klub będzie chciał jego pozostania, to będzie musiał zostać.
W Realu już od kilku tygodni pozytywnie zapatrują się na powrót Bale'a. Przeciwko takiemu obrotowi spraw nie ma nic przeciwko również Carlo Ancelotti, który miał okazję trenować go przez dwa sezony. Sam Gareth miło wspomina współpracę z Włochem i uważa go za świetnego trenera. Ich ponowne spotkanie może stanowić dobry impuls na początek przedsezonowych przygotowań. Z pozostaniem piłkarza pogodził się już także Florentino. Sternik Królewskich wydaje się jednak daleki od zawodu, czego dowód dał w niedawnym wywiadzie.
Fakty są takie, że Real Madryt nie może sobie teraz pozwolić na odrzucanie zawodników, mających nosa do zdobywania bramek. Bale zaś niewątpliwie jest jednym z takich graczy. Mimo nieregularnej gry w zeszłym sezonie w Tottenhamie Walijczyk i tak uzbierał 16 goli w 1667 minut. Jego odejście poprzedniego lata było spowodowane wyłącznie fatalnymi relacjami z Zidane'em. Dziś Francuza w klubie już nie ma, a Real nie ma zamiaru usilnie próbować pozbyć się 31-latka. Działacze pamiętają o jego wysokiej pensji i na pewno rozważą ewentualne oferty. Nikt jednak nie rozpłacze się, jeśli te nie nadejdą. Na dziś Bale zostaje w Realu i będzie brany pod uwagę jako pełnoprawny członek kadry.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się