REKLAMA
REKLAMA

„Nie wiem, czy jesteśmy gotowi na zapełnienie stadionów”

Władze wspólnoty autonomicznej Madrytu dość sceptycznie podchodzą do deklaracji Ministerstwa Zdrowia w sprawie powrotu kibiców na stadiony w przyszłym sezonie. „Musimy być bardzo ostrożni, wirus wciąż tu jest, to się nie skończyło”, mówią służby sanitarne w stolicy.
REKLAMA
REKLAMA
„Nie wiem, czy jesteśmy gotowi na zapełnienie stadionów”
Fot. Getty Images

Hiszpańska minister zdrowia, Carolina Darias, zakomunikowała wczoraj, że od przyszłego sezonu kibice będą mogli wrócić na stadiony piłkarskie i hale koszykarskie. „Na rozpoczęcie La Ligi i ligi ACB wracamy do normalności w kwestii obecności kibiców i zapełnienia naszych stadionów. Jestem przekonana, że będzie to mile widziana i dobrze przyjęta wiadomość w świecie naszego sportu”, wyznała Darias, jednocześnie podkreślając, że od teraz to wspólnoty autonomiczne będą decydować o ograniczeniach na obiektach, które będą uzależnione z kolei od sytuacji epidemicznej w regionie. To spora różnica względem ubiegłego sezonu, w którym to Najwyższa Rada Sportu (Consejo Superior de Deportes) decydowała o powrocie kibiców na stadiony i hale.

Na dzisiejszej konferencji prasowej władze Madrytu odniosły się do deklaracji Ministerstwa Zdrowia i nieco stonowały nastroje w sprawie ewentualnego powrotu fanów na stadiony. „Nie wiem, czy jesteśmy już gotowi na zapełnienie stadionów piłkarskich, kiedy w sierpniu wariant Delta będzie stanowił 90% przypadków, a to właśnie wtedy rozpoczyna się liga”, wyjawił Anotnio Zapatero ze służb sanitarnych wspólnoty autonomicznej Madrytu.

REKLAMA
REKLAMA

„Musimy być bardzo ostrożni, wirus wciąż tu jest, to się nie skończyło. Mamy do stoczenia walkę, która będzie trwała miesiące”, dodał Zapatero, który wyraził nadzieję na powrót „życia społecznego sprzed pandemii”, jednak apelował o zachowanie spokoju, by móc opracować protokół powrotu kibiców na obiekty. 

„Zobaczymy, ile będzie przypadków zakażeń w sierpniu. Mamy jeszcze czas, by ocenić, jak to się rozwija i ile mamy zakażeń. Trzeba podejść do tego spokojnie. Wciąż mamy dwa miesiące”, wyznał. Tak więc Real Madryt, Atlético, Getafe, Rayo Vallecano, Leganés, Fuenlabrada, Alcorcón, sekcja koszykarska Realu Madryt i Urbas Fuenlabrada będą musiały jeszcze poczekać na decyzję w sprawie powrotu swoich kibiców na obiekty.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA