Przede wszystkim opowiedz nam, jak teraz wygląda twoje życie. Wciąż jesteś związany z futbolem?
Na ten moment nie jestem związany z żadnym klubem. Pomagam trochę bratu, który jest trenerem Sandecji Nowy Sącz i występuję w telewizji jako ekspert. Mamy też szkółkę piłkarską w Krakowie. I tak to wygląda, korzystam z życia. Wciąż jestem w formie, aby czasami pograć – oczywiście w drużynach legend. Podobny zespół mamy również w Liverpoolu. Teraz czekamy aż skończy się pandemia, aby móc się spotkać i coś pograć. Mecz legend Liverpoolu, może też Realu Madryt.
Jak oceniasz postawę Polski na EURO?
Liczyliśmy na zwycięstwo w pierwszym meczu ze Słowacją. Mieliśmy idealne okoliczności – debiutowaliśmy w meczu z w teorii najsłabszym zespołem w grupie. Nie chcieliśmy zaczynać od Szwecji czy Hiszpanii. Niestety przegraliśmy i w kraju panuje smutek. Mamy nowego selekcjonera, który nie miał zbyt dużo czasu, aby wyciągnąć z tej drużyny to, co najlepsze. Postawa całej reprezentacji Polski była w tym meczu bardzo słaba – od bramkarza, przez pomocników i nawet do Lewandowskiego. Słowacja z kolei była silna jako zespół i ponadto mogła liczyć na świetne indywidualne występy Škriniara i Dúbravki. Teraz czekamy na Hiszpanię...
Jesteś zdania, że Lewandowski jest obecnie najlepszym piłkarzem na świecie? Polska powinna umieć wykorzystać jego poziom...
W Polsce mamy wrażenie, że mamy dwóch Lewandowskich. Z jednej strony mamy tego, który gra w Bayernie, prezentuje niesamowity futbol, strzela gole i bije rekordy. I z drugiej strony mamy tego, który gra w reprezentacji Polski – zwłaszcza na tych największych turniejach jak EURO czy mundial. Przed turniejem Lewy wykręcał nieprawdopodobne liczby, bił rekordy bramkowe i w Bayernie, i w reprezentacji... Niestety dla nas, gdy rozgrywa dobry sezon w klubie, to później dużo go kosztuje gra z reprezentacją na turnieju. I wydaje się, że w tym roku będzie tak samo, gdyż teraz mamy przed sobą dwa trudne starcia z Hiszpanią i Szwecją. Naszym celem było to, aby wyjść z grupy i wykorzystać potencjał najlepszego napastnika na świecie. Wydaje się jednak, że nie awansujemy do 1/8 finału. Moim zdaniem to najlepsza dziewiątka na świecie – ale w klubie, bo w reprezentacji jest inaczej. I on o tym wie. Sam chce to zmienić, dużo rozmawia z kolegami z zespołu, ale to bardzo trudne, aby mieć w reprezentacji takiego samego Lewandowskiego jak w Bayernie. Nie ma jednak wątpliwości, że to bardzo dobry napastnik.
Polska ma szanse w meczu z Hiszpanią?
Oglądając mecz Szwecji z Hiszpanią widać było, że można mieć swoje szanse. Wiesz, że będziesz miał jedną czy dwie okazje i po prostu musisz je wykorzystać. Jednak przede wszystkim trzeba zagrać na poważnie. Musimy być solidni w defensywie – tak samo jak Szwecja. Wówczas będziesz mógł zadać im cios przy kontrach czy stałych fragmentach gry. Jeśli chcesz zdobywać bramki, musisz mieć piłkę, a akurat o to będzie bardzo trudno. Musimy się nastawić na to, że czeka nas głównie bieganie za piłką. Nie możemy popełnić ani jednego błędu i czekać na tę jedną szansę... Oczywiście wszyscy w Polsce czekamy na ten mecz, ponieważ możesz się bronić przez 90 minut i ostatecznie po jednej dobrej akcji zdobyć bramkę. Będzie jednak o to bardzo trudno, dlatego moim zdaniem Polska nie ma większych szans z Hiszpanią. Wszystko będzie zależeć od dnia i od tego, jak czują się poszczególni zawodnicy.
Co sądzisz o braku powołania dla Sergio Ramosa?
To było dla mnie wielkie zaskoczenie. Przez wiele lat to był kapitan reprezentacji. Wiem, że Luis Enrique z nim porozmawiał i wszystko mu wytłumaczył. Miał za sobą trudny sezon, ale był przygotowany na ten turniej. Wiesz, że nie rozegrałeś zbyt wielu meczów dla Realu Madryt, ale z tyłu głowy zawsze masz zbliżające się EURO. Myślę, że Sergio ciężko pracował, aby ostatecznie dostać to powołanie i teraz jest rozczarowany. Byłem zaskoczony, gdyż nawet gdyby nie grał, to jest to fantastyczny motywator, który wie, co należy robić zarówno na, jak i poza boiskiem.
To jaki wynik na dzisiaj obstawiasz?
Trudno powiedzieć, ponieważ serce mówi jedno, a głowa drugie. Życzyłbym sobie takiego samego wyniku, jaki wywalczyła Szwecja. Jeśli zagramy dobrze, to może 1:1. Serce mi podpowiada, że możemy wywalczyć ten punkt, ale głowa mówi, że zwycięzca może być tylko jeden i będzie nim Hiszpania. Wszyscy tak mówią, ale może akurat tym razem to serce będzie miało rację.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się