REKLAMA
REKLAMA

Czy Raúl wreszcie się przełamie?

Kapitan Realu ostatniego gola w lidze strzelił 26 października 2005 roku
REKLAMA
REKLAMA

Kapitan Blancos zdobył jak dotychczas 257 bramek w 560 rozegranych meczach. Teraz ponownie będzie miał okazję przerwać niemoc strzelecką. Ten sezon pod względem trafień do siatki rywali jest najgorszym w jego wykonaniu od początku kariery. Z dnia na dzień okres indolencji strzeleckiej przedłuża się. Ostatnie trafienie w lidze stało się jego udziałem 26 października na El Riazor. Jego gol nic jednak nie dał, bowiem Królewscy przegrali tamto spotkanie 1:3.

Raúl nigdy nie zanotował jeszcze tak wielu meczów bez zdobyczy bramkowej. Tylko w sezonie 97-98 przydarzył mu się niechlubny wynik – 11 występów bez gola na koncie. Dopiero w kolejnym sezonie nastąpił rozkwit jego talentu. Z 25 trafieniami okazał się najlepszym strzelcem Primera División. Rok później po raz drugi sięgnął po trofeum Pichichi, zdobywając przy tym o jedną bramkę mniej. Paradoksalnie w tym właśnie sezonie zaliczył 8 kolejek ligowych bez bramki. Raúl na słowa krytyków odpowiedział w najlepszy możliwy sposób: walnie przyczynił się do zdobycia przez Real Pucharu Mistrzów. W tamtej edycji Ligi Mistrzów zaliczył 6 trafień, a w finale w Glasgow także wpisał się na listę strzelców.

Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że kapitan Blancos przeżywa teraz ciężki okres. Trzymiesięczna przerwa w grze spowodowana kontuzją musiała wywrzeć piętno na obecnej formie "7". Wyraźną poprawę w jego grze widać już było w ostatnim meczu z Malagą. Raúl wywalczył rzut karny i zdobył gola, którego nie uznał sędzia.

Ostatnie aktualności

Incydenty z Osasuną

Przypominamy wszystkie incydenty pomiędzy Madrytem a Pampeluną

36
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (141)

REKLAMA