REKLAMA
REKLAMA

W Sewilli nie wierzą w ofertę dla Ramosa

W Andaluzji nie za bardzo wierzą w ofertę Sevilli dla Sergio Ramosa. Na południu wskazują na kilka argumentów przeciwko powrotowi stopera.
REKLAMA
REKLAMA
W Sewilli nie wierzą w ofertę dla Ramosa
Gest Sergio Ramosa do ultrasów Sevilli na stadionie Sánchez Pizjuán w styczniu 2017 roku po zdobyciu bramki, która praktycznie dała Królewskim awans w Pucharze Króla. (fot. Getty Images)

Estadio Deportivo analizę informacji EsRadio o 5-letniej umowie na 7 milionów euro netto rocznie zaczynają od klarownego tytułu: „Sergio Ramos wypuszcza informacje o ofercie, która łamie drabinkę płacową Sevilli”. W przepychankach medialnych dotyczących sytuacji kapitana Realu Madryt ma to być kolejny zakulisowy ruch z jego strony.

Andaluzyjczycy analizują, że Sevilla nie ma żadnych szans na wyrównanie pensji na poziomie 12 milionów euro netto, na którym stoper znajdował się w ostatnich latach w stolicy Hiszpanii. Stąd miałby otrzymać 5-letnią umowę na 7 milionów euro netto, ale Estadio Deportivo wskazuje, że nawet takie zarobki są problemem dla klubu i mogłyby stworzyć kłopot w zespole, bo w tym momencie najwięcej w ekipie Lopeteguiego zarabia Rakitić – około 3,5 miliona euro netto rocznie, czyli praktycznie dwa razy mniej niż miałby otrzymywać Ramos.

REKLAMA
REKLAMA

Drugi negatywny aspekt tej rzekomej oferty to jasny sygnał Sevilli, że sprzeda któregoś z podstawowych stoperów: Julesa Koundé lub Diego Carlosa. Od kilku miesięcy spekuluje się, że Andaluzyjczycy faktycznie planują zarobienie tego lata na jednym z nich, ale pozyskanie kapitana Realu Madryt dałoby zainteresowanym klubom jasny sygnał, że Koundé lub Carlos odchodzą i ich cena mogłaby spaść.

Ostatni aspekt to podejście kibiców Sevilli do Ramosa. Wielu z nich ciągle uznaje obrońcę za zdrajcę za przejście do Realu Madryt, a sam zawodnik w czasie ostatnich wizyt na Sánchez Pizjuán kierował szczególnie wobec ultrasów tego klubu jednoznaczne gesty, które prowokowały ich do jeszcze agresywniejszych przyśpiewek i zachowań na trybunach.

To wszystko ma powodować, że w Sewilli nie za bardzo wierzy się w taką ofertę dla Ramosa, a nawet w ogóle jego powrót przy oczekiwaniach finansowych, jakie ciągle ma 35-latek. W Madrycie media są bardzo zgodne, że stoper jest gotowy zostać na kolejny rok w Realu Madryt z 10% obniżką pensji (w teorii do 10,8 miliona euro netto), ale nie chce wykonać pierwszego kroku i niejako przyznać się do porażki przed Florentino Pérezem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA