Selekcjoner reprezentacji Portugalii, Luiz Felipe Scolari, potwierdził dziś, że prowadzi negocjacje z Angielską Federacją (FA), by po Mistrzostwach Świata w roli trenera Anglii zastąpić Svena Gorana Erikssona. Brazylijczyk zapewnił również, że o wszystkim wie także prezydent Portugalskiej Federacji, Gilberto Madaíl.
- Spotkałem się z władzami FA, lecz za pozwoleniem Portugalskiej Federacji. Nic nie działo się za plecami, powiem więcej, spotkanie odbyło się w Portugalii - powiedział Brazylijczyk w wywiadzie dla "Diario de Noticias".
Jednakże Scolari dodał, że jak na razie "nic konkretnego nie ma na rzeczy": "Wybór jeszcze się nie zakończył. Dysponują czteroma, czy pięcioma nazwiskami i wiem, że w ciągu dwóch tygodni wszystko zostanie oficjalnie ogłoszone. Moja sytuacja w Portugalii się nie zmieniła - wciąż łączy mnie z nią kontrakt do 31 czerwca".
- Od 31. czerwca będę otwarty na wszelkie propozycje, bo wtedy kończy się mój kontrakt z FPF. A co będzie po 31.? Gdy nie wybierze mnie ani reprezentacji Anglii, ani Portugalia? Prowadzę profesjonalne życie, z tego powodu muszę nasłuchiwać wszystkich propozycji, ale w tym samym czasie muszę wykonywać jak najlepszą pracę w Portugalii na Mistrzostwach Świata - wytłumaczył światowy trener, zaznaczając, że "Gilberto Madaíl nadal nie zaproponował mu przedłużenia kontraktu".
Luiz Felipe Scolari nie martwi się jednak o swoją przyszłość, bo już interesowanie nim wyraża parę klubów: "Wielu ludziom podoba się mój sposób trenowania. Propozycja z Anglii nie jest jedyną. Miałem oferty z Realu i Barcelony, lecz powiedziałem, że z nimi będę mógł negocjować po 31. czerwca".
Scolari: Miałem oferty z Realu i Barçy...
... ale z nimi mogę negocjować po 31. czerwca - zaznacza Brazylijczyk
REKLAMA
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się