Nacho Fernández był jednym z niewielu graczy, którzy w minionym sezonie pokazali się z bardzo dobrej strony. Wychowanek jak zawsze stanął na wysokości zadania i tworzył duet stoperów razem z Éderem Militão, gdy Raphaël Varane i Sergio Ramos byli niezdolni do gry. Hiszpan wykorzystał swój moment i mógł pokazać pełnię swoich możliwości, za co czeka go teraz nagroda. Real Madryt zaproponował mu nowy kontrakt, a środkowy obrońca postanowił go zaakceptować i zostanie w klubie do 2024 roku.
„Wyraźnie na to zasłużył”, wyjaśnia kierownictwo Los Blancos, donosi dziennik ABC. Jego obecna umowa wygasa w przyszłym roku, ale teraz otrzyma nowy, trzyletni kontrakt i będzie mógł kontynuować karierę w klubie, do którego trafił dwadzieścia lat temu. Nacho jest przykładem do naśladowania dla innych wychowanków i młodych piłkarzy, którzy dopiero wiążą się z Królewskimi.
Rewolucja w Realu Madryt jest tak samo konieczna, jak niepodważalna, choć trudno powiedzieć, na jaką skalę zostanie przeprowadzona, ale Nacho będzie w tym zespole w przyszłości, ponieważ na to zasługuje. Na nową umowę dla Nacho zgodę musi wyrazić jeszcze Carlo Ancelotti, ale nie powinno to stanowić żadnego problemu. Włoch pracował już z Hiszpanem, ale wtedy ten był dopiero młodym canterano, a teraz jest doświadczonym stoperem, na którego można liczyć w każdej chwili.
W minionym sezonie Nacho rozegrał 33 spotkania, w których zdobył 1 bramkę. Na boisku spędził łącznie 2 763 minut. Wśród obrońców więcej grali od niego tylko Varane, Ferland Mendy i Lucas Vázquez, który jeszcze dzisiaj ma oficjalnie przedłużyć kontrakt z klubem, choć umowę podpisał już we wtorek.
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się