Zdaniem Madryckiej prasy wakat ten wypełni nie kto inny, jak Álvaro Arbeloa, który idealnie ma wpasowywać się w koncepcję Carletto. Spartanin to człowiek stąd, który na dodatek ma juz za sobą pierwsze doświadczenia w trenerce. Jego Infantil A radzi sobie wyśmienicie i zdobył ostatnio w cuglach mistrzostwo w swojej grupie. Arbeloa byłby więc dla Ancelottiego następcą Zidane'a i Hierro, którzy kolejno towarzyszyli Włochowi podczas jego dwóch sezonów pracy w Realu Madryt.
Sam Álvaro zapewne nie miałby nic przeciwko takiemu rozwiązaniu. Nie jest tajemnicą, że były obrońca doskonale rozumiał się z Ancelottim i wiele mu zawdzięcza. To za kadencji Włocha Arbeloa zaliczył w białej koszulce tak naprawdę ostatni sezon, w którym mógł cieszyć się w miarę regularną grą. Wspólnie osiągnęli też tak upragniony wówczas przez madridismo dziesiąty Puchar Europy.
– Carlo zawsze łapie świetny kontakt z piłkarzami i preferuje dość ofensywny styl. Gracze cieszą się swobodą, która pomaga im w pokazaniu pełni możliwości. Za jego czasów prezentowaliśmy świetny futbol i zdobyliśmy Décimę – powiedział klubowej telewizji. Arbeloa po zakontraktowaniu Ancelottiego. – Jego drużyny są bardzo dobrze zorganizowane, ale też nastawione na widowiskowość. Trzeba też pamiętać, że on zna już klub i całą jego otoczkę. Jest mądry taktycznie i potrafi zadbać o równowagę między obroną i atakiem. Fantastycznie zarządza też grupą, w tym jest prawdziwym mistrzem – kończy być może już wkrótce bliski współpracownik Włocha.
Komentarze (61)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.