– Kiedy dowiedziałem się o powrocie Benzemy? Tylko nieco wcześniej od ciebie... (śmiech) W pewnym momencie wydawało mi się, że Didier się na to nie zdecyduje, że wykona krok wstecz. Widać jednak, że już całkowicie zapomniał o tych słownych wojenkach. Postanowił wynagrodzić fantastyczny sezon Benzemy i zawarł z nim rozejm. To odpowiedni moment.
– Od samego początku tej całej historii nigdy nie zmieniłem opinii na temat Benzemy. To piłkarz, który bardzo mi się podoba. Jednak razem z selekcjonerem musieli po męsku to wszystko między sobą wyjaśnić. To były skomplikowane kwestie i trzeba było dać im więcej czasu. Ja osobiście zawsze chciałem tego powrotu. Za każdym razem, gdy rozmawiałem z Didierem, to moja opinia na temat Benzemy pozostawała niezmienna.
– Krok po kroku zacząłem odczuwać, że sytuacja idzie w dobrym kierunku. Didier zadzwonił do mnie pewnego dnia i powiedział mi: „Myślę, że chciałbym go obejrzeć”. Wolałbym, aby do tego wszystkiego doszło dużo wcześniej, ale trzeba było czasu. Didier od sześciu miesięcy myślał o powrocie Benzemy.
– Patrząc na sam sezon w wykonaniu Benzemy, nie ma chyba sensu tłumaczyć jego piłkarskiej jakości. Gdyby tutaj chodziło tylko i wyłącznie o wyjaśnienie pewnych niedomówień i zawarcie rozejmu, to nie miałoby to sensu. Reprezentacja Francji wygrywała bez Benzemy, ale z czysto sportowego punktu widzenia on po prostu zasługuje na to, aby tutaj być.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się