Luis Enrique ogłosi listę na EURO już w poniedziałek. Jego pierwsze powołania we wrześniu 2018 roku przyniosły zaproszenia dla aż 6 piłkarzy Realu Madryt (Ramosa, Carvajala, Nacho, Isco, Ceballosa i Asensio). Teraz może być wręcz odwrotnie i na wielki turniej może nie pojechać żaden hiszpański reprezentant Królewskich. MARCA wskazuje, że byłby to pierwszy taki przypadek w historii.
Dotychczas przy różnych problemach zawsze pewniakiem w kadrze Hiszpanii był przynajmniej Sergio Ramos, który dzięki swojej dostępności ma szansę pobić światowy rekord występów dla drużyny narodowej. MARCA czy madryckie ABC podają jednak, że może dojść do niespodzianki. Wszystko przez dyspozycję fizyczną stopera, a raczej jej brak.
W tym roku 35-latek rozegrał 5 meczów w klubie i 50 minut w dwóch występach w marcu w reprezentacji. W Realu Madryt to tylko pięć występów na 29 możliwych i 411 minut na murawie (14,84% możliwych). Co więcej, po każdym z powrotów dyspozycja obrońcy była kwestionowana, najbardziej w rewanżu z Chelsea.
Teraz Ramos ponownie pracuje już na murawie i mówi się nawet o jego powołaniu na sobotni mecz z Villarrealem. ABC informuje jednak, że sztab medyczny Federacji ma wątpliwości co do dojścia kapitana do pełnej dyspozycji na Mistrzostwa Europy i nie daje na to pełnych gwarancji. MARCA dodaje, że Luis Enrique zawsze miał dobre stosunki z graczem Realu, ale ostatecznie patrzy na formę sportową i nie można wykluczyć, że w poniedziałek dojdzie do ogromnej niespodzianki.
ABC podkreśla, że sytuacja fizyczna kapitana wpływa także na jego przyszłość, bo wątpliwości co do możliwości fizycznych Ramosa po tych ostatnich miesiącach ma nie tylko selekcjoner, ale także potencjalni zainteresowani pozyskaniem go na kolejny sezon. Nastawienie Realu Madryt nie zmienia się: klub oferuje piłkarzowi roczne przedłużenie umowy z 10% obniżką pensji do 10,8 miliona euro netto, ale już pracuje nad nową drużyną na kolejne rozgrywki bez niego.
Komentarze (60)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się