Coś, co wydawało się w połowie sezonu niemożliwe, okazało się jednak w zasięgu. I to bez udziału w ostatnich meczach takich piłkarzy, jak Blanco czy Miguel, których podkradła pierwsza drużyna. W trakcie sezonu Zidane dał także szansę w dwóch ligowych potyczkach i jednym starciu w Lidze Mistrzów Hugo Duro. Napastnik później z powrotem zszedł jednak do Castilli, a jego gole okazywały się decydujące.
Atakujący jak na razie tylko wypożyczony z Getafe (z opcją wykupu) strzelił 12 goli w 19 meczach i wraz z Arribasem oraz Latasą jest odpowiedzialny za siłę rażenia ekipy Raúla. Hugo poza instynktem strzeleckim wnosi do zespołu jednak także doświadczenie wyniesione z Primera División czy nawet europejskich pucharów. Sprowadzenie takiego gracza do rezerw można było uznać za spore zaskoczenie. Sam piłkarz od samego początku wychodzi jednak z założenia, że to jedynie etap przejściowy i już wkrótce, przy zachowaniu obecnej dyspozycji, może stać się pełnoprawnym członkiem pierwszej drużyny.
Jak na razie jednak zarówno on, jak i jego koledzy muszą skupić się na awansie na zaplecze hiszpańskiej ekstraklasy. Po raz ostatni dokonać tego udało się w sezonie 2011/12, gdy zespół Alberto Torila mógł liczyć na takich zawodników, jak Carvajal, Nacho, Diego Llorente, Fabinho, Jesé, Alex czy Lucas Vázquez.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się