– Gdy mierzysz się z Realem Madryt, drogo płacisz za błędy. Gol na 0:2 mocno nas zranił, bo ważne jest pozostawanie w meczu. Przegrywaliśmy za wiele piłek przy ich zagraniach za plecy czy po prostu do przodu. Pozwalaliśmy im na za dużo biegania. Po 0:2 ciężko się napracowaliśmy i zdobyliśmy bramkę kontaktową, wracając do meczu. Niestety szkoda tego, że tak szybko straciliśmy gola na 1:3. Uważam, że to był jeden z meczów, w których byliśmy najmniej efektywni w odniesieniu do klarowności sytuacji, jakie mieliśmy.
– Kto popełnił największy błąd w tym starciu? Łatwo byłoby tu wymieniać i wskazywać błędy. Gdy wygrywamy, to wszyscy razem i gdy przegrywamy, to też wszyscy. Przejścia takiej ekipy jak Real Madryt do ataku to bardzo trudna sprawa. Jeśli masz sytuację na oddanie uderzenia na ich bramkę, ale tracisz piłkę i pozwalasz im na kontrę, ma to ogromne znaczenie w takim spotkaniu. Wielka szkoda, że w ostatnich minutach pierwszej połowy nie broniliśmy dobrze ich wejść do ataku. W kilku akcjach, w których mogliśmy ich zranić, nie pokazaliśmy dobrej jakości w ostatnim podaniu. To nie był nasz dzień, nie poszło nam.
– Faule na Marvinie i Hazardzie? W każdego typu akcji przez cały sezon, w sytuacjach na naszą korzyść i niekorzyść, zawsze szanowaliśmy decyzje sędziego i VAR-u. Ale szczerze, to akurat były takie sytuacje, że nawet nie zapadły mi w pamięci. Wiem, że mocno protestowano w sprawie ręki Casemiro przed ich golem, ale wydaje się, że nie było tam zagrania ręką. A co do tych sytuacji, o jakich mówisz, szanujemy decyzje sędziego.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się