Ledwie kilka dni temu Edy Tavares został wybrany Najlepszym Obrońcą Ligi Endesa, a już w jego ręce trafiło kolejne wyróżnienie. Tym razem został wybrany Najlepszym Obrońcą Euroligi. Zawodnik Królewskich nie ma sobie równych, jeśli chodzi o bloki. W Eurolidze notował ich średnio 1,8 na mecz. Drugi w tej klasyfikacji Papajanis miał wynik 1,6. Jednak to nie wszystko. Wpływ Tavaresa na defensywę Realu Madryt jest ogromny. Obecność środkowego sprawia, że rywale obawiają się rzutów spod kosza i częściej decydują się na nieprzemyślane rozwiązania, marnując swoje szanse.
Dla Edy’ego to drugie takie wyróżnienie w Eurolidze. Poprzednie zgarnął w zeszłym sezonie. Musi jednak jeszcze sporo popracować, żeby dogonić Dimitrisa Diamandidisa, który był wybierany Najlepszym Obrońcą aż sześciokrotnie (w latach 2005-2009 oraz w 2011 roku). Oprócz Tavaresa po dwa takie wyróżnienia mają Bryant Dunston (2014, 2015) oraz Kyle Hines (2016, 2018).
Zgodnie z raportem Synergy Sports, zawodnicy kryci przez Tavaresa trafili zaledwie 34,4% rzutów. To był najlepszy wynik w Realu Madryt i 11. w całych rozgrywkach. Do tego środkowy dołożył średnio 4,8 zbiórek defensywnych, 3,3 zbiórek ofensywnych, 11,4 punktów i 1 przechwyt na mecz.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się