Po najważniejszym sobotnim hicie rozegrano jeszcze dwa mecze. Najpierw Cádiz pokonał Huescę 2:1 i nieco utrudnił podopiecznym Pachety walkę o utrzymanie, a następnie Athletic podejmował Osasunę. Los Leones długo męczyli się w tym spotkaniu, by w końcu objąć prowadzenie, ale ich radość tuż przed końcem meczu ukrócił Ante Budimir, dając rywalom z Nawarry remis. Niedzielne granie w Hiszpanii rozpoczęło się natomiast od starcia Getafe z Eibarem. Rusznikarze po raz kolejny zaskoczyli i wygrali w arcyważnym meczu, na dobre włączając się w walkę o utrzymanie, którego są już naprawdę blisko. Następnie Valencia odprawiła kompletnie bezradny Valladolid.
Zanim podano danie główne, czekała nas jeszcze jedna przystawka – świeżo upieczony finalista Ligi Europy, Villarreal, podejmował Celtę. Okazało się jednak, że najwyraźniej Los Amarrillos mieli ostatnio trudne dni, bo bardzo łatwo dopuszczali rywali do okazji bramkowych, a sprokurowali też dwa rzuty karne. Ostatecznie więc Celta wygrała 4:2 i może marzyć o siódmym miejscu w tabeli.
Po wczorajszym remisie Barcelony z Atlético Królewscy stanęli natomiast przed szansą na objęcie fotela lidera. Był to mecz trudny i niezwykle emocjonujący, pełen wielu kontrowersji, aż nawet Zidane po ostatnim gwizdku postanowił porozmawiać z arbitrem. Sevilli najpierw dał prowadzenie Fernando, a dopiero w drugiej połowie wyrównał wprowadzony z ławki Marco Asensio. Chwilę później mieliśmy najbardziej szaloną akcję sezonu, gdy najpierw ręką zagrywał w polu karnym Militão, a następnie Bono przewrócił Benzemę. Sędzia wrócił do pierwszej sytuacji i podyktował karnego dla Sevilli, choć późniejsze powtórki pokazały, że piłka najpierw odbiła się od barku Brazylijczyka, toteż arbiter raczej popełnił błąd.
Rakitić wykorzystał jedenastkę i Królewscy do ostatnich chwil walczyli o punkty. Gdy już wydawało się, że nic z tego nie będzie, Kroos uderzył z dystansu, piłka odbiła się od nogi Hazarda i zatrzepotała w siatce. Punkt zdobyty w rywalizacji z Sevillą jest z pewnością sporym zawodem z uwagi na to, na co mieliśmy nadzieję przed początkiem meczu, ale walka o tytuł mistrzowski wciąż trwa.
| Górna część tabeli La Ligi 2020/21 | ||||
| Lp. | Drużyna | Mecze | Bramki | Punkty |
| 1. | Atlético Madryt | 35 | 61:22 | 77 |
| 2. | Real Madryt | 35 | 60:26 | 75 |
| 3. | FC Barcelona | 35 | 80:33 | 75 |
| 4. | Sevilla FC | 35 | 51:29 | 71 |
| 5. | Real Sociedad | 35 | 53:35 | 56 |
| 6. | Villarreal CF | 35 | 53:42 | 52 |
| 7. | Real Betis | 34 | 43:46 | 51 |
| 8. | Celta Vigo | 35 | 50:53 | 47 |
| 9. | Athletic Bilbao | 35 | 46:38 | 46 |
| 10. | Granada CF | 35 | 43:55 | 45 |
Najważniejsze mecze 36. kolejki Primera División:
Wtorek, 11 maja, 22:00 – Levante UD vs FC Barcelona
Środa, 12 maja, 19:00 – Sevilla FC vs Valencia CF
Środa, 12 maja, 22:00 – Atlético Madryt vs Real Sociedad
Czwartek, 13 maja, 22:00 – Granada CF vs Real Madryt
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się