REKLAMA
REKLAMA

Szkółka na ratunek

Antonio Blanco, Sergio Arribas oraz Miguel Gutiérrez coraz mocniej pukają do drzwi pierwszej drużyny Realu Madryt. Piłkarze wnoszą do zespołu pozytywną energię i działacze są zadowoleni z ich postawy.
REKLAMA
REKLAMA
Szkółka na ratunek
Fot. Getty Images

Real Madryt planuje w najbliższej przyszłości ruszyć po wielkie gwiazdy, a to wymaga ogromnych nakładów finansowych. Z tego też względu każde wzmocnienie ze szkółki jest na wagę złota, ponieważ nie wymaga od Królewskich wydawania żadnych dodatkowych pieniędzy. Antonio Blanco, Sergio Arribas oraz Miguel Gutiérrez przekonują Zinédine’a Zidane’a i są na najlepszej drodze do tego, aby w następnym sezonie stać się zawodnikami pierwszej drużyny. Francuz już od dłuższego czasu miał w swoich planach wspomnianą trójkę i w klubie są przekonani, że młodzi piłkarze w niedalekiej przyszłości będą ważnymi postaciami w składzie Los Blancos.

Według doniesień Asa sytuacja Gutiérreza jest jasna: zawodnik zostanie włączony do pierwszej ekipy, jeśli najbliższego lata sprzedany zostanie Marcelo. Odejście Brazylijczyka pozwoliłoby klubowi zaoszczędzić dodatkowe 8 milionów euro, które obrońca zarabia każdego roku. Antonio Blanco udowadnia swoją wartość i jest istotny w końcowej części sezonu, ponieważ dzięki niemu więcej odpoczynku dostają Luka Modrić oraz Toni Kroos. Królewscy nie chcieli pozbywać się młodego pomocnika zeszłego lata i czas pokazał, że była to trafiona decyzja. Obecność Blanco sprawia, że w klubie coraz mniej rozmawia się o Eduardo Camavindze (wartość Francuza to około 50 milionów euro), a zrezygnowanie z zawodnika Stade Rennais pozwaliłoby zaoszczędzić dodatkowe środki na sprowadzenie Kyliana Mbappé oraz Erlinga Hålanda.

REKLAMA
REKLAMA

Sergio Arribas jest zawodnikiem, który występuje na pozycji zajmowanej obecnie przez Isco. Pomocnik z Malagi od dłuższego czasu nie przekonuje jednak trenera i zdecydowany jest na odejście z Realu Madryt. W meczach z Cádizem i Osasuną Isco ponownie zasiadł na ławce rezerwowych, a Zizou wolał postawić na Arribasa. Sergio wystąpił już w dziesięciu meczach pierwszej drużyny w aktualnym sezonie. Problemem w tym momencie jest pozycja dla młodego pomocnika, który w obecnych systemach Zidane’a (4-3-3 oraz 5-3-2) nie może pokazać w pełni swoich możliwości, jednak to nie przeszkadza mu, aby rozgrywać znakomite spotkania w barwach Castilli. Potwierdzeniem tego jest niedzielne starcie z drużyną CD Badajoz, gdy Arribas zaliczył dwa trafienia, a pierwszego gola strzelił z prawie 50 metrów.

Sytuacji wychowanków cały czas przygląda się Zidane, a ich dobra forma nie jest dla niego zaskoczeniem. „Wnoszą swoją pozytywną energię i trzeba z tego korzystać”, zapewnił francuski trener po meczu z Osasuną. Wspomniana trójka nie chce opuszczać klubu, a działacze w Valdebebas przyjmują to z wielką radością. Kryzys finansowy sprawił, że piłkarze drugi rok z rzędu musieli obniżyć swoje pensje o 10%. Trzej canteranos mogą być znaczącym wzmocnieniem pierwszej drużyny, a ich niewygórowane zarobki nie będą obciążać budżetu klubu.

Antonio Blanco, Miguel Gutiérrez oraz Sergio Arribas pomagają ukryć braki w kadrze, która dodatkowo została osłabiona zimą, gdy na wypożyczenie udał się Martin Ødegaard. Zidane’a cały czas przekonuje również Víctor Chust, który obecnie zmaga się z kontuzją mięśniową. Obrońca, podobnie jak pozostała trójka wychowanków, zadebiutował w pierwszej drużynie w spotkaniu Pucharu Króla przeciwko CD Alcoyano. Chust jest zabezpieczeniem Królewskich, jeśli drużynę opuściliby Sergio Ramos oraz Raphaël Varane, a do skutku nie doszedłby transfer Davida Alaby. Zawodnik jest obecnie piątym stoperem oraz znakomicie zna metody pracy Zidane’a, a dodatkowo piłkarz regularnie zbiera pochwały od Raúla. W przyszłym sezonie Real Madryt może mieć w pierwszej ekipie aż czterech wychowanków, a sytuacja taka nie miała miejsca od dziewięciu lat i czasu, gdy w klubie grali Álvaro Morata, Jesé Rodríguez, Nacho oraz Dani Carvajal.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (41)

REKLAMA