Ronaldo w zaistniałych okolicznościach zdawał się ponownie rzucać w ramiona Realu Madryt. 36-latek mógłby stanowić rozwiązanie największego problemu Królewskich, którym jest niewątpliwie skuteczność. Cała operacja w zasadzie od początku wydawała i wciąż wydaje się niemożliwa do zrealizowania. Stwierdził to zresztą publicznie sam Florentino. – To nie ma sensu. Bardzo go lubię, wiele nam dał, ale to nie ma sensu, by wracał – wyznał sternik Realu w wywiadzie dla El Chiringuito.
Sam napastnik chciał jednak wrócić do klubu, który wzniósł go na sam szczyt i stworzył z niego medialną machinę. Nawiązał nawet kontakt z kilkoma zawodnikami Realu, z którymi nie rozmawiał od dość dawna. Cristiano chciał na nowo poczuć się kochany i szanowany. Mimo stanowczych deklaracji Péreza jego relacje z prezesem Królewskich są bardzo dobre. W praktyce niewiele to jednak znaczy.
W kontekście zatrudnienia Cristiano na scenę wkroczył ostatnio Manchester United. Czerwone Diabły mają pieniądze, dogadują się z Jorge Mendesem, a sam zawodnik ma z tego klubu bardzo dobre wspomnienia. Tak czy inaczej, operacja nie byłaby łatwa w realizacji. Innym możliwym kierunkiem jest PSG. Ronaldo chce cały czas występować w elicie i walczyć o kolejną Ligę Mistrzów. Egzotyka, przynajmniej w tej chwili, go nie interesuje. Wiele wskazuje jednak na to, że o znalezienie nowej drużyny nie będzie mu łatwo. Na razie jest więc skazany na pogrążony w kryzysie Juventus.
Komentarze (60)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się