Rozgłośnia SER twierdzi, że w najlepszym przypadku pozwolenie obejmie ostatnie cztery kolejki, a w najgorszym dwie ostatnie kolejki La Ligi Santander i La Ligi Smartbank. Taką propozycję od La Ligi i liderów rządu otrzymało ministerstwo zdrowia i władze sanitarne, które ją teraz analizują.
COPE dodaje, że maksymalnie na obiekty mogłoby wejść wstępnie maksymalnie 5 tysięcy osób. Protokół przygotowany przez La Ligę, który kluby otrzymają w poniedziałek, zakłada bilety wpuszczające kibica na obiekt dokładnie o danej godzinie oraz pierścienie bezpieczeństwa wokół obiektu, które pozwolą uniknąć skupisk ludzi. Widzowie mają pojawić się pod stadionem na 1,5 godziny przed meczem, by móc wpuścić ich w sposób kontrolowany na trybuny.
Po zakończeniu spotkania ludzie mieliby opuszczać stadion kolejnymi sektorami, a w jego trakcie zakaże się wstawania, jedzenia czy palenia, czyli w skrócie przede wszystkim zdejmowania maseczek. Nie przewiduje się sektorów dla fanów wyjazdowych ani sektorów dla kibiców chcących głośno dopingować ekipę.
Źródła w Madrycie podają, że nawet jeśli rząd wydałby pozwolenie na powrót kibiców, to Real Madryt pozostałby do końca sezonu na Estadio Alfredo Di Stéfano bez kibiców i rozpocząłby pełne przygotowania do powrotu do gry z kibicami na przebudowywanym Santiago Bernabéu od sierpnia. Nawet gdyby Królewscy chcieliby wrócić na swój domyślny stadion, raczej nie zdążyliby położyć na nim nowej murawy, bo obecnie płyta boiska jest w całości wyłożona piaskiem i przejęta przez maszyny budowlane.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się