– Pójście do Realu Madryt w tym czasie było błędem. To był jego wybór podjęty sercem, ale bez rozsądku. Powinien odejść rok wcześniej albo rok później, ale nigdy wtedy, gdy odchodził Ronaldo (w rzeczywistości Cristiano odszedł w 2018 roku – dop.). Przyjście po jego odejściu było jak wspinaczka na Himalaje z gołymi rękoma. Musisz wiedzieć, jak odmówić Edenowi, ale niestety niektórzy nie śmią tego robić. Radziłbym mu wyjechać rok wcześniej lub później, odchodząc z Chelsea wielkimi drzwiami.
– Ludzie nie zdają sobie sprawy i zapominają o atletycznym wymiarze tej drużyny. Jest bardzo wymagająca fizycznie pod względem tempa i intensywności, ponieważ poziom techniczny zespołu jest bliski 10/10. Wielkie talenty, takie jak James, nie potrafiły się przystosować. W tym sensie Eden nie jest graczem na Real Madryt, a na Barcelonę. To tam powinien się udać, gdzie piłka porusza się szybciej niż zawodnicy, w przeciwieństwie do Realu, gdzie projekt nie pasuje do jego fizjonomii. Powinien zostać jeszcze jeden sezon w Chelsea, a potem odejść z hukiem, ale przede wszystkim powinien przygotować swoje ciało na nadchodzące zmiany. W Barcelonie świetnie by się sprawdził, miałby więcej swobody na boisku, piłkę cały czas przy nodze, stałby się najlepszym piłkarzem na świecie.
– Eden ma 30 lat i trzeba przestać z nim rozmawiać, jakby miał 12, zmuszając go do stawiania czoła swoim obowiązkom. Kiedy Mbappé nie radzi sobie dobrze, Deschamps bierze go na bok i gada, gada, gada. Kiedy ludzie mówią o Edenie, są czułostkowi. Uwielbiam sposób, w jaki Roberto Martínez prowadzi reprezentację, ale kiedy mówi o Edenie, mam wrażenie, że mówi o Maryi Dziewicy! Nie można podchodzić do sezonu w takim stanie, w jakim był on. Trzeba mu coś powiedzieć, nikt nie zna go lepiej niż ja, a ci którym najbardziej na nim zależy, powinni stawiać mu czoła. Musimy przestać go infantylizować. Eden potrzebuje wyzwań. Fakty to potwierdzają.
Komentarze (55)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się