Guus Hiddink potwierdził wczoraj, iż w przyszłym sezonie obejmie pieczę nad piłkarzami sbornej. Do tej pory byliśmy świadkami wielu plotek odnośnie jego osoby, w zwiazku z czym Holender postanowił w końcu się do nich ustosunkować, po tym jak w niedzielę zdobył z PSV Einhoven tytuł mistrza Holandii.
- Po mundialu poprowadzę tylko reprezentację Rosji. Do ustalenia pozostały jedynie drobne detale kontraktu. Ostatnimi czasy spędziłem trochę czasu w Rosji i myślę, że jest tam wielu dobrych piłkarzy, w związku z czym praca z nimi będzie ciekawym doświadczeniem. Nie ukrywam, że w podjęciu tej decyzji pomogły mi kontakty pomiędzy moim obecnym klubem a właścicielem Chelsea, Romanem Abramowiczem - oznajmił Hiddink.
Obecny szkoleniowiec zarówno mistrza Holandii, jak i reprezentacji Australii jest jednym z bardziej utytułowanych szkoleniowców ostatnich lat. W 1998 roku doprowadził reprezentację Holandii do półfinału MŚ, a cztery lata później osiągnął ten sam sukces z drużyną Korei Południowej. Z bądź co bądź średniej klasy klubem z miasta Philipsa zdobył 3 razy mistrzostwo Holandii i puchar tego kraju, a także osiągnął półfinał Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie. I tylko fart (a jakże...) Milanu pozbawił młodej i utalentowanej drużyny Hiddinka miejsca w finale. Pracując z reprezentacją Australii przełamał jej złą passę i w końcu przebrnął dwufazowe eliminacje MŚ, dzięki czemu reprezentanci ojczyzny
kangurów i dziobaków ( ;)) zagrają na nich po raz pierwszy od 1974 roku.
Tylko w Realu pozostał po nim niedosyt... Bo jak nie można za niego nie uznać zdobycie tylko Pucharu Interkontynentalnego?
fot. worldcupjapankorea.com. Póki co Guus Hiddink nie będzie miał okazji ponownie wykazać się w roli trenera Realu...
Hiddink trenerem reprezentacji Rosji
Ubył nam jeden z kandydatów na stanowisko trenera Realu
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się