Isco unika w tym sezonie urazów i wykorzystał ostatnie tygodnie, by częściej pojawiać się na boisku, gdy kontuzjowanych było wielu zawodników Realu Madryt. Tylko czy faktycznie wykorzystał? Czy pomocnik przekonał do siebie kogokolwiek? Czy z nim na boisku drużynie grało się lepiej? Pedro Martín z Cadena COPE udowadnia liczbowo, że niekoniecznie.
Bilans Realu Madryt w La Lidze, gdy Isco był na boisko od początku meczu: 2 gole strzelone i 6 goli straconych w trakcie 523 minut.
Bilans Realu Madryt w La Lidze, gdy Isco pojawiał się na boisku jako zmiennik: 7 goli strzelonych i 2 gole stracone w trakcie 310 minut.
Bilans Realu Madryt w La Lidze, gdy Isco nie grał: 47 goli strzelonych i 16 goli straconych w trakcie 2137 minut.
Statystyki wydają bezlitosne dla Hiszpana: z nim na murawie drużyna radzi sobie znacznie gorzej niż bez niego. W tym sezonie Isco wystąpił w 26 meczach we wszystkich rozgrywkach: nie zdobył ani jednej bramki i zaliczył tylko jedną asystę. Dwukrotnie zmagał się z kontuzjami i tylko raz rozegrał pełny mecz, gdy Królewscy bezbramkowo zremisowali z Getafe.
Kontrakt 29-latka wygasa w 2022 roku i już w listopadzie hiszpańskie media informowały, że jego agent szuka mu klubu. Mówiło się nawet o transferze podczas zimowego okienka, ale problemem dla wielu klubów były wysokie zarobki piłkarza i podobnie może być też latem. Isco od dawna jest drugoplanową postacią w zespole, a jeśli klub chce jeszcze zarobić na nim jakiekolwiek pieniądze, musi spróbować sprzedać go za parę miesięcy.
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się