Zinédine Zidane znów miał wielkie problemy ze skonstruowaniem składu, ale po raz kolejny wyszedł z tego obronną ręką. Zostawił na ławce Isco i postawił na Antonio Blanco, ale to nie indywidualności dziś rządziły. Niektórzy rzeczywiście wyraźnie się wyróżniali, ale Real Madryt był dziś lepszy przede wszystkim jako zespół.
Królewscy nie mieli wielu zawodników, ale nie mieli też większych problemów. Zwłaszcza od 30. minuty weszli na wyższe obroty, między innymi dzięki dość przypadkowemu faulowi na Viníciusie. Przewinienie było ewidentne, a po golu Benzemy z rzutu karnego wszystko się zmieniło. W 40. minucie było już 3:0 dla Realu, a na listę strzelców wpisał się nawet Odriozola. Bohaterem meczu bez wątpienia był Karim, który miał udział przy każdym trafieniu.
Zespół Zidane'a rozegrał bardzo poważny fragment, który wystarczył, by zapewnić sobie zwycięstwo. Nie był to mecz z wielką historią, ale przecież do właśnie w takim Kadyksie wygrywa się ligi. Na razie Królewscy są na pozycji lidera i czekają na ruch Atlético i Barcelony.
Cádiz CF – Real Madryt 0:3 (0:3)
0:1 Benzema 30' (rzut karny)
0:2 Odriozola 33' (asysta: Benzema)
0:3 Benzema 40' (asysta: Casemiro)
Cádiz: Ledesma; Iza (46' Akapo), Fali, Mauro, Espino (65' Alejo); José Mari (46' Juan Cala), Jonsson; Sobrino, Jairo, Salvi (46' Lozano); Negredo (46' Šaponjić).
Real Madryt: Courtois; Militão, Varane (61' Carvajal), Nacho; Odriozola (61' Isco), Casemiro, Blanco, Marcelo (74' Miguel); Rodrygo, Benzema (74' Mariano), Vinícius (60' Asensio).
Komentarze (281)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się