– Bardzo dobrze pamiętam atmosferę wokół tego finału. To była autentyczna inwazja kibiców na Walencję. Było ogromne ciśnienie, ponieważ ten mecz był czymś więcej niż finałem. Wszyscy przeżywaliśmy to bardzo intensywnie. Klucz do zwycięstwa był w samej drużynie. Pokazała swoją ambicję poprzez wielkiego ducha walki. To była drużyna, która bardzo chciała wygrać i zdobyć ten tytuł.
– To był mecz detali i wynik perfekcyjnie to obrazuje: 1:0 i to po dogrywce.
– Mierzyliśmy się z wielką Barçą, która była fenomenalnym zespołem. Zdobycie tytułu tego dnia to nie było kolejne zwycięstwo, to nie był kolejny Puchar Króla, to nawet nie chodziło o zdobycie Pucharu Króla, którego Real Madryt nie zdobył od wielu lat… Chodziło o wygranie z Barçą, a to oznaczało otwarcie nowej przyszłości.
– To było preludium do „Ligi 100 punktów”. Dlatego mówię o nowej przyszłości. Ta liga była ligą gigantów, tak jak finał był pojedynkiem dwóch gigantów. To były dwie fantastyczne drużyny z różnymi stylami i cechami. Czasem zdarza się tak, że jakaś drużyna wygrywa ligę, ponieważ była najmniej słaba, ale w innych wypadkach, jak w tym, wygrywasz ją, ponieważ jesteś najlepszy z najlepszych.
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się