W najgorszych momentach tego sezonu, gdy Real Madryt cierpiał, miał problemy z zakwalifikowaniem się do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, a Atlético uciekało w La Lidze, Zinédine Zidane postanowił stanąć murem za swoją starą gwardią. Trener zrezygnował z rotacji i postawił na tych, którym ufał najbardziej. Czas pokazał, że Francuz miał rację.
Drużyna wróciła do gry i pozostaje przy życiu w obu rozgrywkach. Pytanie brzmi, czy Zizou zamierza trzymać się teraz tej recepty, która była jego gwarantem sukcesów w ostatnich tygodniach. Zostało już niewiele spotkań, a wszystkie można traktować jak finały: jest ich w sumie dziesięć. Osiem meczów w La Lidze, dwa półfinały Champions League i ewentualna wizyta w Stambule 29 maja.
Wszystko zacznie się już w tę niedzielę. Królewscy zagrają z Getafe po dziesięciu wyczerpujących dniach, a pierwsze rotacje muszą nadejść siłą rzeczy. Kroos, Modrić i Vinícius są niezwykle zmęczeni. Casemiro odczuwa trudy ostatnich meczów, a na dodatek pauzuje za czerwoną kartkę, którą obejrzał w Klasyku. Zagrać nie będzie mógł też Nacho, który uzbierał już pięć żółtych kartek. Pewne problemy zdrowotne doskwierają też Valverde i Benzemie.
Wydaje się, że Modrić, Kroos i Fede będą zdolni do gry, ponieważ znaleźli się w kadrze, ale pod znakiem zapytania pozostaje występ od początku Karima. Na Coliseum Alfonso Pérez zabraknie też Ramosa i Varane'a, którzy przebywają na domowej izolacji, a na dodatek z kontuzją nadal nie uporał się Carvajal. Oczywiście przeciwko Getafe nie zagra też Lucas Vázquez, dla którego sezon jest już skończony. Jakby tego było mało – dzisiaj urazu nabawił się też Mendy.
Wszystko wskazuje na to, że w niedzielę na boisku możemy oglądać takich zawodników jak Marcelo, Odriozola, Isco, Rodrygo czy Mariano. Zizou będzie też zmuszony powołać jeszcze kilku zawodników z Castilli, a na środku obrony najpewniej wystąpi Chust.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się